Nie to, żebym chciał kogoś specjalnie krytykować, ale poza (niejednokrotnie dotkliwymi) konsekwencjami związanymi ze stosowaniem żarówek bez homologacji chciałbym przestrzec, że byłem świadkiem jak pięknie takie wynalazki wypaliły oryginalne konektory i już nadtopiły izolację przewodu.
Pamiętajcie, że to Toyota. Tu jest wszystko obliczone na tyle, ile ma być, bez zapasu. Żeby się za chwilę nie okazało, że się przez jakieś głupie żarówki spaliła cała buda.
Pzdr bNDT