Też mam Aurisa 1.4 D4D z końca 2010 roku (face lifting) i mam DPF. Jeśli przybywa oleju na bagnecie (a właściwie oleju napędowego w oleju silnikowym), to z pewnością ma to związek właśnie z filtrem DPF.
Inspekcja olejowa (Oil maintenance) pojawiła się, ponieważ komputer wykrył zbyt wysoki poziom oleju. Wiem, bo sam tak miałem dwa tygodnie temu - komunikat pojawił się po przejechaniu 7500 km od momentu wymiany oleju (i skasowania inspekcji). Sprawdziłem bagnet, a tam jakieś 5 mm powyżej MAX. Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. Postanowiłem wymienić olej i filtr oleju, mając oczywiście na uwadze, że to raczej nie rozwiąże źródła problemu, ale nie chciałem jeździć z tak "rozcieńczonym" olejem w silniku. Po wymianie oleju, gdy poziom wrócił do normy, komunikat inspekcji sam się wyłączył i do tej pory się nie pojawił. Oleju też na razie (zauważalnie) nie przybyło.
Ogólnie, z racji przebiegu zbliżającego się do 200 000 km, od kilku miesięcy z ciekawości obserwuję jak często wypalany jest filtr DPF (widać wyraźnie po zwiększonym o około 50% wskazaniu spalania chwilowego, podniesionych obrotach biegu jałowego do około 950 rpm, oraz tym, że nawet podczas hamowania silnikiem spalanie chwilowe nie spada do zera i wynosi około 2 l na 100 km) i niestety, u mnie jest to około 150 - 180 km. Co prawda nie wiem z jaką częstotliwością powinien być wypalany sprawny DPF w Aurisie (nie udało mi się znaleźć takiej informacji), ale z tego co wyczytałem w Internecie dla innych aut innych marek, jest to raczej około 400 km. Co ciekawe, od wspomnianego momentu pojawienia się inspekcji olejowej do wymiany oleju przejechałem co najmniej 420 km i w tym czasie procedura wypalania nie została ani razu włączona. Włączyła się zaraz po zmianie oleju i od tej pory filtr jest wypalany znowu co 150 - 180 km.
Zwiększonego spalania nie zaobserwowałem, silnik działa prawidłowo. Domyślam się jednak, że częstotliwość wypalania oraz ostatni incydent z podniesionym poziomem oleju wskazują na nieuchronnie zbliżającą się konieczność "wyprania" filtra DPF. Zacząłem więc drążyć temat firm regenerujących filtry DPF na terenie Warszawy. We wstępnie upatrzonym miejscu koszt takiej usługi to 500 PLN za samo czyszczenie + 400 PLN za demontaż, montaż i zaprogramowanie "nowego" filtra w komputerze. Podobno po takiej operacji filtr odzyskuje praktycznie pełną sprawność i powinien posłużyć następne 150 - 200 kkm. Co do czyszczenia bez demontażu filtra - do mnie to nie przemawia.
Czy inni posiadacze 1.4 D4D mogliby podzielić się informacją jak często wypalany jest DPF w ich autach?