Dobra, co do fabrycznej nawigacji...
Sama z siebie jest słaba, ale...
Otóż, po wprowadzeniu punktów POI (tych naszych co używamy) za pomocą strony (trzeba być zalogowanym w serwisie, zarejestrować urządzenie z samochodu, i poddawać punkty, a potem je wgrać z tel w samochodzie do nawigacji w samochodzie), nawigacja dostaje rumieńców.
Po udostępnieniu internetu z telefonu za pomocą hotspot, nawigacja widzi korki, podaje opoźnienie, wybiera trasy po nieplanowanej zmianie kursu... widzi remonty!!! Wybiera inaczej trasę niż Google, ale to nie znaczy że źle. Ostrzega przed fotoradarami.
Ogólnie jest niespodziewanie przyzwoicie. Wymaga tylko nieco uwagi. Dam radę przetrzymac do AA.
Co do punktów nawigacyjnych, trzeba je dodawać na stronie, najlepiej na kompie, bo wtedy korzystamy z mapy Google i adresy są, robimy co chcemy i jak chcemy, próba wyszukania czegokolwiek w samochodzie bez dostępu do internetu to porażka. Sam interfejs dodawania POI jest zrobiony z drewna i gdzieniegdzie widać źle wbite gwoździe.
Gazu na razie nie rozważałem, ale to cenna informacja. Dzięki.