Dla mnie zagadką jest dlaczego podczas deszczu auto spala 0.3 l więcej. Czy to winnik gęstszego powietrza z kroplami wody? Czy może walki opony z wodą? Wiem że to czepialstwo, ale coś takiego zaobserwowałem. Jestem również ciekawe czy da się wprowadzić poprawkę do komputera by nie zaniżał spalania o 0,3 do 0,4. I ostanie pytanie o technikę jazdy pusch and glide, czy jak to się piszę, ktoś to testował na jakieś stałej trasie i może to opisać jak to robi by uzyskać dobre wyniki
Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka
Jak pada to zdejmij noge z gazu a zobaczysz ze auto o wiele szybciej zwalnia. Bieznik opony musi odprowadzic wode na boki i dziala jak smiglo wlozone w wode - dochodza dodatkowe opory do zwyklych oporow toczenia.
Nie pusch a pulse and glide czyli pulsujesz gazem do zadania wybranej predkosci a potem glide czyli szybujesz aby wskazowka pseudo obrotmierza byla rowno na 0 lub ciutke wyzej. Zauwazysz ze znikaja wtery wszystkie strzalki animacji przeplywow energii. Wtedy nie pracuje benzyna oraz nie rozladowujesz ani nie ladujesz baterii i tylko auto powoli zwalnia. Ladowanie i rozladowanie to procesy stratne a pulsujac cala energia kinetyczna auta idzie w kola wiec nie warto czasem jechac na pradzie a tylko szybowac zwlaszcza w okolicy 70..90km/h gdzie opory powietrza jeszcze nie sa duze ale sama jazda na pradzie to duze obciazenie dla baterii i tranzystorow igbt w inwerterze.
Auto mam od lutego br i z doswiadczenia i nauki powiem ze najwazniejsze w hybrydzie jest umiejetnosc przewidywania i dobrania odpowiedniego "trybu" jazdy do sytuacji. Jak np jest pusta droga i jest np lekko z gorki to warto zrobic glide ze wskazowka na 0, jak wjezdzasz do malego miasteczka i masz wiecej jak 3 kreski baterii to warto przejechac na baterii i nie robic pulse and glide. Dojezdzajac do swiatel z daleka puszczasz gaz i lekko muskasz hamulec a potem coraz mocniej gdy auto zwalnia aby wiecej i dluzej odzyskac energie.
Gdy masz malo kresek to warto szybciej ruszyc aby benzyna sie wczesniej wlaczyla i czesciej puszczac gaz aby naladowac baterie. Duzo jest zmiennych i trzeba dostosywawac sie non stop do danej sytuacji

latwiej gdy jedziesz trasa ktora znasz. Ja np gdy wiem ze zaraz czekaja mnie korki (Warszawa) to wczesniej staram sie naladowac baterie na full i jade pulse and glidem.
Suma tych akcji da Ci niskie zuzycie.
Tym sposobem uzyskalem ostatnio 3.1l/100 na trasie 30km. Gdybym sie nie staral to mialbym 4.5 co i tak jest super.
I na koniec polecam na ekranie licznika ustawic sobie animacje pokazujaca ilosc kresek baterii a nie zuzycie chwilowe. Wiedza o stanie baterii jest tu niezbedna aby zmieniac tryby jazdy i robic swietne wyniki spalania.