Pytanie trochę filozoficzne. Codzienne dojazdy do pracy pozwalają wybrać: obwodnica albo krócej przez miasto. Dotychczasowo spalinowym Aurisem często wybierałem obwodnicę bo: spalanie mniejsze, mniej świateł, hamowań, ładnie się doładuje aku itp. Jak to ma się przy hybrydzie? W teorii: spalanie nawet w korkach nie powinno być wysokie, hamuje tarczami dopiero pod koniec, rusza na prądzie itp. Z drugiej strony przy jesienno/zimowej aurze i tak włączy się silnik spalinowy aby zagrzać wnętrze i sam silnik. Skoro więc chodzi silnik spalinowy może niech jedzie obwodnicą? Co wybieracie? Skrót przez miasto, czy płynniejszą nieco dłuższą obwodnicę?