Przecież ten AA i CP to żadne wielkie halo, to tylko możliwość podlinkowania aplikacji z telefonu i jej wyświetlenia na ekranie auta - to taki półśrodek. Lepsza byłaby dopracowana przez toyotę stacja multimedialna na androidzie z własną nawigacją i możliwością zainstalowania innych zweryfikowanych aplikacji (i map), które kierowca uzna, że mu są potrzebne. Tymczasem wydajemy na auto np. 130 k ale aby mieć jaką taką nawigację to do tej wielkiej topornej stacji multimedialnej musimy koniecznie podłączyć choćby stary telefon z AA.
Taką politykę tej firmy akurat trudno zrozumieć. :(