Na SPORT, czy jak się to tam nazywa, nie przełączyłem nigdy, no bo nie jest to żaden bolid, więc uznałem, że ten tryb jest mi zbędny.
Ciekawe spostrzeżenia.
Jeżdżę na normal lub sport. Ten ostatni (czyli sport) w porównaniu do normal, to duża różnica na korzyść oczywiście trybu sport. Ja też nie szaleję (z racji wieku mam to już dość dawno za sobą), ale dosyć często go używam, bo jest bardzo ..."przyjemny".
Ja nie zauważyłem różnic w spalaniu między tymi trzema trybami. Średnie moje spalanie od odebrania auta wynosi 4,7l/100km i ono mnie barrrdzo zadowala.
Jeżdżę głównie po mieście i okolicach, a trasy najkrótsze w jedną stronę to ok. 16km.
Namawiam Cię choćby do spróbowania przez jakiś czas trybu sport (w mojej ocenie więcej jakby nie spalał). Bardzo fajna sprawa...
Mam podobnie jak Ty, tzn. jeśli odległość wynosi 1-3 km, to wolę przejść pieszo dla samego zdrowia, a jeśli mogę w mieście podjechać kilka/kilkanaście km jednym autobusem (tzn. bez przesiadek), to go wybieram, choćby z racji trudności w parkowaniu auta. Corolla póki co jest dla mnie niemalże idealna, przy wszystkich jej zaletach i wadach, bo takie też posiada. Kilka dni temu - pierwszy przegląd po roku, a przebieg uwaga ... 7.600km.