Nie mogłem znaleść podobnego problemu - więc zakładam nowy wątek.
W czwartek jechałem sobie spokojnie Priusem III, gdy nagle rozległ się sygnał dźwiękowy, zaświecił się żółty trójkąt i ikona silnika oraz pojawił się napis: "check hybrid system". Ponieważ samochód jechał dalej normalnie bez żadnych innych objawów, a ze dwa miesiące temu coś takiego się pojawiło - ale wyłączeniu i włączeniu pojazdu napisy znikły i dalej wszystko było w porządku - postanowiłem podjechać na komputer i sprawdzić, co się dzieje. Niestety, po przejechaniu około 1,5 - 2 km zatrzymałem się na światłach i dalej już nie pojechałem. Przy próbie uruchomienia samochodu i wrzuceniu D silnik spalinowy na sekundę się załączał i gasł a skrzynia przechodziła w tryb N. Na wyświetlaczu stan baterii pokazuje jedną kreskę.
Samochód został na lawecie zawieziony do serwisu Toyoty. Dziś do mnie zadzwonili i stwierdzili, że należy zacząć od wymiany przepustnicy (4 400 zł !!!), a jak objawy nie ustąpią - to będą szukali dalej.
Ponieważ niespecjalnie uśmiecha mi sie wydanie 4 400 zł na nie do końca pewną diagnozę (bo jak włożą nową przepustnicę i okaże się, że dalej nie jedzie i będą szukać dalej) - może Szanowne grono użytkowników ma w tym względzie doświadczenie i podpowie mi, czy to może być faktycznie ta przepustnica? Czy ewentualnie gdzie indziej szukać przyczyny nie ładowania baterii?
Pozdrawiam