Cześć,
Jestem tu nowy na forum, gdyż 3 miesiące temu nabyłem swoją pierwszą Toyotę (wybór padł na RAV4 II 2000 r. 2.0 VVTi 150KM). Niestety zmagam się z jednym problemem, który objawiał się rozładowywaniem akumulatora przy włączonej klimatyzacji.
Sytuacja wyglądała mniej więcej tak: najpierw oddałem samochód do mechanika na uzupełnienie i odgrzybianie klimatyzacji, a po odebraniu i przejechaniu około 500 m do najbliższej stacji benzynowej nie mogłem odpalić samochodu (podejrzewałem wtedy, że mechanik przy czynnościach serwisowych zbyt długo miał włączoną klimatyzację). Potem zaprzestałem korzystać z klimatyzacji, ewentualnie włączałem ją tylko na dłuższych trasach. Potem jednak, wraz z nadejściem upałów zacząłem jej również używać na krótkich odcinkach (do 5 km) i po przejechaniu 5-6 takich odcinków akumulator znowu odmówił posłuszeństwa. Z racji tego, że akumulator (Varta 45Ah) był już stary (potem sprawdziłem, że miał 5 lat), postanowiłem go wymienić na nowy - Centra Futura 65 Ah.
Nowy akumulator założyłem 2 dni temu i jak na razie sytuacja się nie powtórzyła, jednak aby ocalić ten nowy akumulator i używać klimatyzacji bez ryzyka rozładowania akumulatora, postanowiłem zmierzyć napięcia akmulatora na postoju i podczas ładowania i prezentują się one następująco:
- nowy akmulator przed założeniem - 12,58 V
- nowy akumulator podczas ładowania - na samym początku 14,3 V, ale w ciągu 4-5 minut stopniowo spadał do okolic 13,8 V, potem napięcie ładowania kształtowało się około 13,6 - 13,8 V (jednak nie zmieniało się w ogóle w zależności od włączenia klimatyzacji, włączenia ogrzewania tylnej szyby itp.)
- nowy akmulator po około 100 km - 12,76 V (mierzone 2 h po postoju)
I teraz pytanie do Was - czytałem, że akumulatory Centry wymagają napięcia 13,9 V do ładowania, a napięcie ładowania w mojej Toyocie kształtuje się w okolicach 13,6-13,8 V, czyli poniżej tej granicy. Czy jest to wynik w normie, czy układ ładowania niedomaga i w związku z tym powinienem udać się do mechanika aby uniknąć zepsucia akumulatora? Nie wiem czy to jest powiązane czy nie, ale dodatkowo czasami obroty obniżają mi się na biegu jałowym do około 550 obr/min (głónie np. po zahamowaniu przed światłami) i czytałem, że to może być problem z paskiem osprzętu, który może też powodować mniejszą skuteczność alternatora. Co o tym myślicie?
Dzięki z góry za porady!