Dziś odebrałem Aurisa HSD z salonu. Ostatnio była rozładowana i w salonie wyświetlał się błąd i musieli go skasować i odpalić auto z chargera. Czy to normalne? Jestem umówiony po 500km na sprawdzenie napędu hybrydowego.
Kolego proszę poczytać podstawy o pojeździe który kupiłeś i używać precyzyjnych sformowań. Z tego co piszesz, ja w miarę elastycznie zrozumiałem, że:
1. Nie możesz doładować do maksymalnego, dopuszczalnego dla użytkownika (to co widzisz na wyświetlaczu),
baterii trakcyjnej podczas normalnej jazdy? Jeżeli tak, to normalne i tym się nie przejmuj;
2. Jeżeli w ASO musieli
odpalić auto z chargera jak piszesz, to rozładowała się nie
bateria trakcyjna, lecz
akumulator 12v bo to on uruchamia cały układ (nie wchodząc w szczegóły);
2a. Jeżeli ASO stwierdziło, że to przez rozładowaną
baterię trakcyjną nie można było uruchomić samochodu to proponuję czym prędzej pozbyć się tego auta (niezgodność towaru z umową) bo prawdopodobnie uszkodzony jest cały układ HSD, który nie powinien dopuścić to takiej sytuacji; (nie wiem też co znaczy u ciebie słowo "charger"? czy chodzi o zwykły starter do zwykłych aut czy może specjalistyczną ładowarkę do ładowania (ratowania) baterii trakcyjnych dostępną w niektórych ASO)
3. Te 500km do przejechania po kasowaniu błędów w ASO to normalna procedura.
Na co zwrócić uwagę?
Ustal co było powodem rozładowania aku 12v, możliwe że gdzieś prąd ucieka, alarm, czujka i inne takie?
Podaj więcej szczegółów, bo ja swoje auto odebrałem też z salonu i to nawet Toyoty ale miało 5 lat i 120tys przebiegu....
