Tyle co odebrałem samochód, być może jeszcze wszystkiego nie znalazłem, ale wracając w nocy z salonu od razu mnie to zabolało:
ogólnie:
- brak oświetlenia pod nogami
- brak stałego delikatnego oświetlenia z sufitu, nie widać co leży w otworach na napoje
- brak oświetlenia w zewnętrznych lusterkach i w drzwiach - jak nie wdepnąć w kałużę?
- ciężko trafić we właściwy przycisk oświetlenia wnętrza, są małe i nawet w dzień nie widzę dobrze ikonografiki
- brak otwierania/zamykania szyb z pilota - latem otwierałem szyby z domu i szedłem do auta na już schłodzone wnętrze
- tandetne wykończenie bagażnika, boję się, że coś cięższego przerwie tekturę na ściankach i wyląduje na zewnętrznych blachach

- za mało schowków, można by dołożyć choćby mini siatkę na tunelu, od strony pasażera. Bo nie ma gdzie położyć dwóch smartfonów.
- mogli dodać półkę lub schowek po lewej stronie kierowcy, pod panelem z włącznikami.
- nie ma gdzie położyć drobniaków do myjni, kluczy od garażu albo narzędzia ratunkowego (nóż do pasów) żeby było pod ręką (kurcze, właśnie załapałem, że nie znalazłem popielniczki - idealna na monety, zaraz pójdę do garażu sprawdzić to)
komputer
Nie znalazłem jak szybko przełączyć wskazania zużycia paliwa i średniej prędkości dla wybranego odcinka. Jest albo ostatni przejazd, albo od tankowania lub globalnie. Można niby ustawiać dwa liczniki przebiegu (trip1/2) ale nie wpływa to na prezentowany wynik. W poprzednim aucie wystarczyło przytrzymać przycisk komputera i pokazywały się wszystkie statystyki dla przebiegu 1 lub 2. Więc nie mogę sprawdzić szybko dziennego zużycia paliwa, bo każde uruchomienie resetuje wskazania. A na wykresach na dużym wyświetlaczu też są słupki na każde uruchomienie (chyba).
kulawe sterowanie głosem
niby radio łapie po Polsku "połącz z ...", ale tu już muszę powiedzieć po angielsku imię, np IWA zamiast EWA. Ale radio odpowiada po polsku "dzwonię do EWA" więc co tam siedzi? Chyba będzie lepiej wybierać głosowo przez AndroidAuto, ale to już kilka kliknięć na ekranie.
Podsumowując, mam poziom zadowolenia 98%. Kupiłem praktycznie maksymalne wyposażenie executive, bez pakietu vip, a zabrakło kilku rzeczy za 2-3 tyś zł żeby auto miało naprawdę wszystko. Ale widziały gały co brały, żałuję, że nie skorzystałem z możliwości wypożyczenia auta na weekend. Wtedy nie było by szoku z utraconych wygód.