Wypowiem się i ja.
Posiadam sedana 1.8 Hybrid Comfort+Style+Tech. Zakup to było typowe małżeństwo z rozsądku - byłem świadomy pewnych rzeczy, które mi w tym aucie nie pasują, ale było i tak najlepszą możliwą opcją na rynku dla mnie, ze względu na rodzaj napędu idealnie dopasowany do tras, które robię. I z napędu jestem w pełni zadowolony, jest ekonomicznie, osiągi są akceptowalne. Owszem, przyspieszanie generuje hałas silnika, ale nie ma tragedii. Głośność przy jednostajnej jeździe jest moim zdaniem w porządku. Właściwości jezdne bardzo dobre, fajnie zestrojone zawieszenie, dobrze się trzyma drogi, sprężyste, a nieźle tłumi. Tak że jestem zadowolony.
Natomiast minusy gromadzą się jak dla mnie we wnętrzu. I powtarzam, byłem tego świadomy, więc nie narzekam, tylko mówię o faktach

Pomijam już to, że Toyota traktuje sedana po macoszemu i ma on w niektórych miejscach gorsze materiały. Nie rozumiem tego, bo nie sądzę żeby to miało znaczący wpływ na cenę czy cokolwiek, nie wierzę też że komuś się podobają te plastiki zamiast tapicerowanych elementów, ale trudno.
W każdym razie, samochód jest według mnie zaprojektowany tak, żeby był solidny i długowieczny, ale z małą dbałością o detale, niewielkim myśleniem o potrzebach właściciela i według filozofii, że jak coś nie jest w zasięgu wzroku, to nie jest ważne.
Rzeczy, które mi przeszkadzają:
- Centralna część deski rozdzielczej, ten wystający parapet: po prawej stronie miękki, po lewej mały kawałek twardy. Dlaczego? Liczyli, że nikt nie zauważy? Z tego co widziałem, tak jest chyba we wszystkich wersjach (poprawcie mnie, jeśli się mylę).
- Brak jakiegokolwiek wykończenia półek i schowków. Nie marzę o tapicerowaniu, ale żeby nie dać nawet gumowych wkładek? Położenie czegokolwiek w kieszeni drzwi czy uchwycie na kubki kończy się grzechotaniem, do tego utrudnione jest czyszczenie tych miejsc. Naprawiłem sobie ten problem kupując silikonowe wkładki z aliexpress, ale to tak nie powinno wyglądać
- Dywaniki... Ja mam welurowe i ich jakość jest bardzo słaba, są cieniutkie, obszycia się prują, pod spodem mają cienką gąbkę (!), a do tego mocowanie ma tylko dywanik kierowcy, reszta żyje swoim życiem.
- Mała ilość schowków. Aż się prosi o miejsce na okulary, o jakąś kieszonkę na drobniaki na myjnię. Przydałaby się kieszeń koło lewego kolana, pod panelem z przyciskami. Przydałoby się coś zamykanego/wysuwanego spod panelu klimy.
- Półka na tunelu: myślałem, że przemyśleli i zrobili wyprofilowanie, żeby położyć telefon w pozycji prostopadłej i faktycznie telefon tam fajnie pasuje. Tyle, że rynienka jest za płytka i przy byle zakręcie wszystko z niej wypada. Mało przemyślane, albo powinno być nieco głębiej, albo wyłożone gumą, żeby się nie ślizgało.
- Kieszeń na oparciu przedniego fotela tylko u pasażera. Moje dzieci nie mogą tego przeżyć, że jedno ma, a drugie nie

- Całkowita bieda w bagażniku. Jeden haczyk, do tego za mały i nie do użycia, bo wszystko z niego spada. Żadnych uchwytów na pasy/gumy, żadnych kieszonek, przegródek, schowków po bokach. Można coś schować pod podłogą, ale zabrakło pomysłu, żeby zrobić jakiś zaczep i żeby ta podłoga nie leciała na głowę. Aaa no i zawiasy wnikające do środka...
- Brak listew progowych w standardzie. Chyba są w wyższych wersjach, ale serio, te drzwi bez listew wyglądają bardzo biednie i lakier się rysuje przy wsiadaniu. Ja tam nogi nie stawiam, bo o tym wiem, ale dzieciom wytłumaczyć się nie da.
- Full LED na zewnątrz, bardzo ładne lampy, ale tablica podświetlona na żółto bardzo razi i kompletnie nie pasuje. Podobnie oświetlenie wnętrza. Jak z innej epoki. Na szczęście da się to poprawić.
Wiele z tych rzeczy po prostu nie przystoi poważnej marce, jaką jest Toyota. Ale moim zdaniem wynika to często nie z oszczędności, tylko po prostu filozofii marki. Oni nie mają takiego myślenia, dla nich samochód ma być solidny i dobrze jeździć, a jakieś tam schowki czy wykończenia... komu to potrzebne

Parę rzeczy dziwi mnie od strony elektroniki:
- Przycisk EV Mode jak dla mnie jest bezużyteczny. Myślałem, że on wymusi korzystanie z silnika elektrycznego i uniemożliwi odpalenie spalinowego. Tymczasem byle naciśnięcie gazu, nawet nie za mocne, sprawia że silnik odpala się od razu, czyli tak samo, jak bym EV Mode nie włączał. Jak mam naładowaną baterię, jadę wolno i delikatnie, to i tak jestem w trybie elektrycznym. Włączanie tego nic nie zmienia, nie udało mi się znaleźć sensownego zastosowania tej funkcji.
- System multimedialny działa w sumie dobrze, jak dla mnie spełnia swoją rolę, ale tutaj też jest filozofia "działa to działa i już". Grafika jest ascetyczna do bólu, aż się prosi o większą personalizację tych nudnych szarości, ustawienie jakiegoś tła, gradientu itd. Home screen ma nadzwyczaj ubogą możliwość ustawienia czegokolwiek. Jak w głównym okienku ustawiam audio i słucham radia, to mam tam ogromny pusty placek - nazwa stacji i RDS są małe, niewyśrodkowane, dookoła aż krzyczy o jakąś dyskretną grafikę, jakieś ułożenie tego. W ogóle fajnie, jak by się dało tam ustawić widok z Android Auto, no ale...
- Wspominany wiele razy auto hold, który trzeba za każdym razem włączać.
- Szokujący dla mnie brak możliwości ustawienia coming/leaving home inaczej, niż manetką za każdym razem. Przecież to mega drobiazg, a przydatny.
- Brak doświetlania zakrętów: przecież statycznie można to zrobić na przeciwmgielnych i jest to proste, łatwe, tanie, a działa i pomaga.
- Zadziwiająco ubogie wyświetlenia komputera pokładowego, dotyczące trasy, spalania itd. Najbardziej wartościowe podsumowanie trasy pojawia się na chwilę i zaraz znika, nie da się do niego wrócić. Brak w menu takich opcji, jak spalanie z trasy, spalanie od tankowania, spalanie od skasowania. Brak chociażby dwóch osobnych liczników spalania, żeby jeden sobie ustawić np. od początku posiadania, a drugi kasować w zależności od potrzeby. Część z tych rzeczy naprawia aplikacja MyT, ale nawet tam jest to mało rozbudowane.
To chyba tyle. Niby sporo, ale tak jak pisałem, jestem generalnie zadowolony z samochodu, a większości minusów byłem świadomy przed zakupem. Jest to i tak najlepiej dobrany samochód do moich potrzeb, a idealnych aut nie ma... Każdy model ma jakieś dziwne minusy. Np. mocno się zastanawiałem nad Mazdą 3, ale okazało się, że tam... nie ma regulacji odcinka lędźwiowego. Tzn. niby jest, ale w jakiejś mega najwyższej wersji i nie da się tego zamówić inaczej. Dla mojego kręgosłupa jest to niestety wada dyskwalifikująca.
Napęd, zawieszenie, prowadzenie jak dla mnie są bardzo dobre. Także większość tych asystentów, aktywny tempomat itd., to działa sprawnie i elegancko. Czyli w sumie najważniejsze rzeczy. Brakuje myślenia o tym, że kierowcę warto czasem dopieścić detalami
