A powiem wam, że ja emeryt do niedawna, jak miałem Aurisa 1,6 i wcześniejsze auta też, jeździłem za szybko, za szybko brałem zakręty, za często i za agresywnie wyprzedzałem, denerwowały mnie sznury powolnych pojazdów. Irytowała mnie zbyt częsta zmiana biegów i ciągłe wciskanie tego sprzęgła. Często wmawiałem sobie - zwolnij, bo się w końcu przejedziesz -. Teraz mam hybrydę i nareszcie czuję błogi spokój, nigdzie się nie spieszę i nie wyrywam, bardzo rzadko coś wyprzedzam. Jeżdżę sobie spokojnie, dość wolno, bawię się w oszczędzanie paliwa na elektryku, czyli w końcu jeżdżę prawdziwie po emerycku


a tryb normal włączę, ale tylko w klimatyzacji, żeby wydajniej pracowała i lepiej szyby osuszała, bo tryb jazdy nadal pozostawiam na ECO
