Sprawa zakończona. Bardzo ciężka rozmowa , jak to mówią konia z dyszlem. Ja mówię, że ryski są a oni że tak mają auta, tak są myte w składzie celnym i że jest to normalne. Jak najbardziej oni wszystko rozumieją, ale w 100 % do winy się nie przyznają. Właściwie wcale , nawet że auto do końca nie było przygotowane do wydania.
Zebrał się cały sztab ludzi , Dyrektor , słynny już na całą Zieloną Górę Kierownik , Pani od kontaktów z Klientami ( ? ) Kierownik lakierni , myjki itp itd . Walka o każdą złotówkę i koniec końców auto odbieram w stanie jakim jest i salon pokrywa koszt usługi w studiu detailingowym.
Żadne słowa przepraszam na dzień dzisiejszy nie padły , ani za zachowanie , za pedała i za obsługę.
O dodatkowej rekompensacie w stylu opony serwis pierwszy taniej nie było mowy ponieważ była to
walka naprawdę o każdą złotówkę i to cud, że udało się wynegocjować tyle.
Jak dla mnie Klient w tym salonie w J P J Auto Toyota Zielona Góra nie istnieje i jest dobry póki nie zapłaci faktury.
Pozdrawiam