Ja już magiczne 3500km zrobiłem, powiem wrażenia genialne, ale raz mam spalanie 5 raz 7 raz 6 raz 8, kurde jest wesoło oczywiście z przecinkami,
Dziś np zaliczyłem pierwszy poważny FUCKUP źle wymierzyłem próg przy wjeździe na parking działkowy i przetarłem podwoziem

ale nic się nie zaświeciło, nic nie wyciekło, auto całe, ale strach zerknąć pod spód

Mocno kibicuje Mk77, Jak tam u Ciebie km lecą?