Co ma wisieć, nie utonie!
A już myslałem, że to przysłowie nie dotyczy Toyoty, ale jeszcze wszystko przede mną.
Auto zamawiane na początku września 2020, odbiór na 1-15.listopad 2020 i do przedwczoraj status auta był nieznany, ponoć w produkcji, ale nie wyprodukowane itp.Przedwczoraj wiadomość, że auto już w Polsce, ale VIN-u jeszcze nie ma {???}
Wczoraj pojawił sie VIN.Jeśli od czasu jego przydzielenia do odbioru w salonie mija ok. 3 tygodnie tzn, ze "Toyota, You can" czyli
że po ponad 5 miesiącach oczekiwania bez żadnej informacji o stanie auta Toyota sie "zmaterializuje".Proponuję miesiąc luty
nazwać miesiącem Toyoty.Oto moje nowe hasło reklamowe Toyoty,darmowe niech i ode mnie coś mają:
"Gdy wsiadasz do Toyoty, to zima zamienia sie w wiosnę,"}}}}}
A tak na poważnie, to w użytkowaniu auta liczy sie wedle mnie głównie serwis, jeśli bedzie szybko i sprawnie to Toyota OK!, jeśli będzie taki serwis jak dotychczas {salon do klienta} to "Toyota once and never again".