1. Gdyby ktoś czekał na auto i miał status w aplikacji Mszczonów z szara kreska w bok na mapce, polecam zadzwonić do salonu. Przeciągają (Przynajmniej Kraków...) i pomimo, że auto jest już w salonie nie dzwonią póki się człowiek nie upomni...
2. Czy ktoś z was rejestrował swój samochód za pośrednictwem salonu? Zaśpiewali mi 300 zł mówiąc, że 50 zł to ich prowizja w tym. Ani paragonu ani faktury przy tym tylko pieniądze w łapę w gotówce... Czuję że jestem oszukiwany bo nawet google mowia, że rejestracja nowego samochodu to max 200 zł... Jak to u was wyglądało? Jak będę odbierał samochód powinienem ich cisnąć o faktury/paragony i robić dramę?:D
3. Czy ktoś z was kupował ubezpieczenie za posrednictwem salonu? Warto? Na co zwrócić uwagę przy ofertach?
4. U mnie też wygląda to tak, że opłata faktury następuje przed obejrzeniem auta aczkolwiek mogłem je obejrzeć gdybym chciał. Tylko co mi po tym jak przez te 5 dni do odbioru może się jeszcze z nim wiele wydarzyć.