Bywałem we Włoszech, Hiszpanii itp. i najwięcej tam aut jasnych, srebrnych i białych szczególnie.
Żeby nie było, mamy dwa czarne i jeden dość ciemny w domu, ot taka myśl. Każdy kto wsiada do białego i czarnego na 100% poczuje różnicę, moim zdaniem i nie ma co zaklinać rzeczywistości.