Mi się nigdy nic nie stabilizowało. Spalanie zawsze było takie same.
Hmm, widocznie to tylko moje i moich znajomych doświadczenia, może taka przypadłość włoszczyzny, bo to na ogół dotyczyło samochodów Fiat i Alfa Romeo, ale zawsze w pierwszym roku użytkowania po pierwszych 10, czasem 12tys. km spalanie zaczynało spadać, niekiedy nawet o 1L/100km. Zresztą potwierdzało to kilku mechaników, że spalanie spada po "dotarciu" silnika i ustabilizowaniu "ustawień adaptacyjnych" ECU silnika (które przecież zależą od wlewanego paliwa, stylu jazdy, itp.)
Pierwszy raz coś takiego słyszę.
No mi w ASO powiedzieli, że przy rozszerzeniu gwarancji jest przegląd przy 5tys.km z wymianą oleju i jakimś tam dodatkowym sprawdzeniem baterii, a potem sprawdzanie co rok, aby utrzymać gwarancję na baterie przez 10 lat. Ja tego nie brałem, więc zaprosili za rok, lub po zrobieniu 15tys.km.
Motorsport ma swoje procedury ciężko porównywać z samochodem na co dzień.
Ale silniki są budowane tak samo i działają wg. tych samych praw fizyki - tu nie ma żadnej różnicy. A jednak te jednostki są poddawane procesowi "docierania", który wg. niektórych obecnie nie ma prawa bytu.

0.4l/1000km - to dobry wynik, są marki gdzie jest na poziomie 1l/1000km i to jest wada dopiero
No bez jaj

. Zakładając, że w przeciętny silnik 1.5L wchodzi średnio ~3L oleju, to przy zużyciu 0.4L/1000km wcale nie trzeba go wymieniać , wystarczy dolewać regularnie i zmieniać sam filtr

Tyle to moje 10-letnie Grande Punto bierze na 10tys.km - akurat od poziomu max. do min. na bagnecie, czyli obchodzi się bez dolewek między wymianami, choć wszędzie piszą, że ten fiatowski StarJet 1.4 16V bierze olej. Bo książka serwisowa mówi co 30tys.km, a ja głupi zmieniam mu olej co 10tys. razem z filtrami oleju i powietrza i ani oleju nie chce brać, ani psuć się nie chce, a przecież fiat to takie badziewie...
Dobry znajomy miał Superba 1.8TSI, pierwsza wymiana na gwarancji po 30tys.km, a przed drugą (coś koło 55tys.km miał nalatane) zaczął mu brać olej na potęgę (szklanka na każde tankowanie, to było mało), a ASO nie chciało tego uznać jako awarii silnika. Sprzedał po 3 latach i powiedział, że nigdy więcej VAGa

.
Rożne doświadczenia - różne opinie.
Ja teraz mam odwrotny problem, bo mi ciągle rośnie poziom oleju w RAVce

. Raz już odciągali w ASO, a teraz znowu jakieś 5mm ponad stan max, a auto ma niecałe 6tys.km przebiegu. Jutro jadę na pierwszy przegląd...