I ja również się pod tym podpisuję. Póki dostępne są oryginały, albo chociaż producenci dobrzy jakościowo, dający części na pierwszy montaż etc. to nie ma co oszczędzać.
Przykładowo po zakupie samochodu miałem do wymiany chłodnicę wody, ale nie ori, bo tą wcześniej wymienił właściciel, tylko jakiś tani no-name który tam wsadził. Nie wiem ile za nią dał, ale była wymieniania bodajże 2 lata przed sprzedażą, a w tym czasie samochód pokonał niewiele kilometrów (był w posiadaniu siedemdziesiącioparo-latka). Zaraz po wymianie zamontowałem Nissensa (najlepsze co mogłem dostać wówczas) za niewygórowane 240 zł i prawie 8 lat/ ponad 60 000 km później jest dobrze, a tak weź wymieniaj co 2 lata i to przy symbolicznych przebiegach, żeby kilkadziesiąt złotych oszczędzić. Praca warsztatu kosztuje więcej szczerze mówiąc, a o czasie nie pomnę nawet.
Natomiast jako ciekawostkę powiem Wam, że jak w listopadzie/grudniu jeszcze sprawdzałem dostępne opcje w temacie pomp i warsztat zadzwonił z ciekawości zobaczyć jak sytuacja wygląda w ASO, to pomijając fakt, że już nie była dostępna, to oryginalna pompa wyceniona była na ponad 8 000 zł (tak podał konsultant z tego co mu wyskoczyło w systemie).