2 dni walczyłem ze zmianą kół na zimówki i brakiem rozpoznania czujników. Oczywiście najpierw wywaliłem chiński moduł TPMS, nic to nie dało. Potem programowałem na nowo czujniki Techstreamem mimo, że 2 komplety były wgrane prawidłowo. Wreszcie odczyniałem jakieś gusła

z gwałtownym spuszczaniem powietrza i pompowaniem na nowo, co *podobno* miało aktywować uśpione czujniki...
Koniec końców podjechałem do znajomego wulkanizatora i ten skanerem odczytał mi kody czujników, które były INNE niż zapisane w pamięci ECM. No tak, dali mi komplet zimówek z innego auta, patałachy. Na szczęście do kół nie mam żadnych zastrzeżeń, oryginały Toyoty z Michelinami Alpin więc nie będę drążył.
W związku z powyższym pytanie - czy mając zaprogramowane tym razem prawidłowo 2 komplety mogę wrócić do chińskiego modułu i nie będzie fakapu na wiosnę? Bo jedni piszą, że problem będzie przy zmianie, a inni że tylko przy programowaniu. Ktoś może to jednoznacznie potwierdzić?