Hiszpanie robią testy zgodnie z normą ISO.
https://www.km77.com/coches/toyota/rav4/2019/estandar/informacionNaprawdę niepotrzebnie się stresujecie.
Jedźcie sobie np do afryki i pełno jest tam Toyot RAV4 (i innych rożnych Toyot w zdecydowanej przewadze nad innymi markami) w rożnych wersjach, a nie łażą tam łosie, tylko słonie, żyrafy itp.
Drogi są szutrowo/kamienno/piaskowe więc manewrowanie wymaga czegoś więcej.
Ciekawe, czy robią im testy "słonia" "żyrafy" czy też "antylopy".
Zapewne liczy się tam coś innego niż "test łosia" i to dużo bardziej.
W naszych warunkach występują znaki ostrzegawcze o dzikich i domowych zwierzętach. Wtedy zdroworozsądkowo należy zmniejszyć prędkość (co ułatwia ominięcie łosia).
To zadziwiające, ale znaki drogowe stawiane są po to żeby ochronić kierowców i im pomagać.
Jazda po drogach zazwyczaj wymaga zdrowego rozsądku, dopasowania do warunków drogowych i pogodowych (np jak pada deszcze należy włączyć światła, a nie polegać na tym, że się same załączą jak będzie ciemno, bo stwarza to dużo większe zagrożenie i to w sposób masowy, niż łosie na drodze, ba wręcz generuje sytuacje w których "testowe łosie" mogły by się na drogach pojawić).
Jak ktoś jeździ z pedałem gazu wciśniętym w podłogę to raczej nie pomoże mu najlepszy samochód z największą wprawą omijający łosie różnej maści i usposobienia.
Pomoże mu natomiast na ego.
Test łosia jest swoistym testem na ego, jaki samochód mam i co z tym teraz pocznę.
Może należałoby zrobić test na kierowcę samochodu w warunkach omijania łosia, bo połowa z nas obleje ten test przy 50km na godzinę.
Jak występują zdarzenia drogowe, to występują i test łosia nie uratuje sytuacji kryzysowej, tylko doświadczenie i reakcje kierowcy, jeżeli cokolwiek się zrobić da, bo często nie bardzo.
Idąc tą drogą można by zrobić jeszcze test na zachowanie samochodu przy wjeżdżaniu na pochylnię promu w trakcie sztormu, albo na zachowanie zawieszenia przy zrzucie spadochronowym, albo jakiś równie ważny test, który w naszych warunkach zdarza się realnie tylko w lata przestępne, podczas pełni księżyca, nad ranem, przy lekkiej mgle, gdy wieje wiatr z południowego wschodu, a temperatura nie przekracza 13 stopni, ale nie jest mniejsza niż 9...
W naszych czasach, pełno jest na drogach rowerzystów i hulajnogowiczów z zapasem 7 żyć w kieszeni, którzy zachowują się o niebo gorzej od łosia. A tutaj RAV4 jest akurat w czołówce testów po tej dobrej stronie.
Do czego ma służyć wasz samochód i jakie ma realizować zadania?
Mam dla RAV4 konkretne zadania do realizacji i wszystkim stawianym wg testów oraz moich własnych, podoła.
Nie wciskam pedału gazu do oporu, nie do tego służą pojazdy jakie prowadzę.
Uważam bardzo na pieszych i kierowców samobójców na rowerach i hulajnogach, bo spotykam ich masowo na trasach jakimi się poruszam.
Z resztą jest szansa, że sami wyginą, bo w Krakowie są średnio 4 ciężkie przypadki w szpitalach z niczego innego, tylko powodu nieuwagi prowadzących te pojazdy (jak podało radio Kraków dwa dni temu).
Oczywiście każde auto mogło by być lepsze. Nasze też. Zawsze jest jakieś lepsze.