Tak samo dobry jak tłumaczenie braku prostej funkcjonalności japońskością marki.
Wątek schodzi na nieco poboczny tor, ale nie mogę tego zostawić bez komentarza.
Jeśli brak możliwości podłączenia nieoryginalnych czujników do systemu multimedialnego samochodu uważasz za BRAK prostej funkcjonalności, to nadal nie rozumiesz, na czym polega "japońskość" marki.
W którym miejscu Toyota obiecuje, że te czujniki "integrują" się z resztą systemu?
Czy Honda, Mazda, Subaru itd. mają taką funkcjonalność ?