fajny wątek się rozkręcił

co do wyborów.
pozwolę sobie na kilka uwag i ze dwa słowa o moich poszukiwaniach.
Na początek, mam a w zasadzie miałem mazde trójkę. Mega pozytywne, dość przyjemnie wykończone i ma ten element coś (5 lat, a dalej miło siada się za kierownicą). Familia się rozrosła zaczęło być ciasno, więc naturalnie patrzyłbym w CX5. ale..
Po pierwsze zadaliśmy sobie pytanie po co nam zmiana.
Rodzina (2+2 -> foteliki, klamoty ) -> bagażnik, przestronne wnętrze, wygodne pakowanie tego towarzystwa (suw)
75% miasto, 25% trasa - > rozsądny napęd
jako, że to ma być nasz podstawowy pojazd i raczej na dłużej, to nowy - spokój bezcenny
Tu przyszedł excel i net, po grubszym cyzelowaniu kosztów, parametrów oraz subiektywnych odczuć wyszła mi poniższa lista.
Poszliśmy, obejrzeliśmy, czasem przejechaliśmy się.
Citroen C5 Aircross
Ciekawa stylistyka, która cały czas jest świeża. Ale tak ogólnie to dość surowo (busowo) pomimo prób rozkręcenia we wnętrzu.
DS7 - Ciekawa wizyta
Wpada ekipa z wózkiem i dzieckiem na ręku. Pan w salonie zerwał się i radośnie zaczął perorować o niezwykłości pojazdów.
Z zewnątrz ciekawie, bardzo wiele ciekawych smaczków, ale bagażnik mikro. Na pytanie o ofertę to rozbroił mówiąc, że ma dobre i raczej 300 nie przekroczymy.. :-D ale wnętrze ciekawe i fajna forma zrobienia premium w stylu francuskim
TUCSON 21 - cennik hybrydy jak w RAV, ale niepokojący układ napędowy. Biały wygląda okropnie, za to granat całkiem fajnie w tej nowej stylistyce, ale by w pełni docenić nowy styl, to światła muszą być włączone

wnętrze przekombinowane. Ktoś w ostatniej chwili sobie przypomniał o zegarach i znalazł na półce tablet, więc go przykleił. Dużo fortepianowej czerni oraz tabletowania.
TUCSON 20 - dobre oferty - model schodzi. Ogólnie cały czas w miarę świeżo i przyjemnie wygląda.
Ford Kuga - siadasz i wiesz, że jesteś w fordzie

nie wiem jak to robią ale w każdym to czuć. Miałem kiedyś pumę i to była mała radocha, więc pozytywnie spoglądam na tą markę. Ogólnie wszystko w miarę poprawnie.
Honda C-RV - Hybryda oraz najbliższy w "formie" konkurent - ale tu nie było po prostu chemii.
Mercedes-Benz GLC - fajnie, ale jak zaczynamy się układać z ofertą przestaje być tak miło, koszty utrzymania też inne..
Nissan X-Trail - sąsiad ma i niestety nie jest zadowolony. Ogólnie narzeka, najlepsze, że nie ma czegoś konkretnego. A to skrzypi, a to zgrzyta, itd. Przejechałem się i rzeczywiście coś tam nie gra. Dziwne, ale tak jakby coś zaraz za polem widzenia było ;-)
Peugeot 5008 - dzieciowóz, 7 osobowy. Miejsce kierowcy całkiem fajne. Pasażerowie mają przesuwane fotele, 3 isofixy, niestety troszkę niewygodne. Kawał bagażnika. Silniki 1,2 (wtf???) i diesle. Wykonanie, takie sobie, szczególnie widać w bagażniku - niech uczą się od niemców.
Skoda Kodiaq - fajnie i słabo za razem. Ogólny odbiór: jak nie możemy spójną całością wygrać to dajemy bajery. Plastiki gorsze jeszcze niż w VW. I ten koszmarny tył. ;-)
Volkswagen Tiguan ALLSpace - rozsądna cena to 1,5, zaczynamy dokładać i wybija sufit. W porównaniu do mazdy pomimo jednak niezłego auta to plastiki tam szału nie robią. Bardzo solidne i rozsądne auto. Po prostu VW.
Subaru Forester - fajno, jedzie bawi. Ale hybryda hmm, to nie subaru. Tu trzeba brać klasyka 2,5 benzynę :-D
Volvo XC60 - jakąś lekką słabość mam do volvo, ale.. minus bagażnik, i dość delikatnie w środku (nie przetrwa dzieci). Koszty utrzymania i jedziemy w premium.
Rav 4 - Wygrało. Napęd i po prostu dobry kompromis. Może nie porywa, ale przyjemnie na zewnątrz i dość solidnie w środku.
W tej cenie nie ma nic co by stanowiło pełny produkt, dający ekonomie utrzymania, solidność i przydatność na dalszą podróż.
Boli troszkę brak "bajerów".
Takie ogólne uwagi, jak się przyglądam od lat pojazdom. Naprawdę czuć kto tworzył/projektował i produkował auto. :-D
Francuzi, fajne smaczki, materiały, design, miewają polot, ale są cholernie nierówni, do tego inżynieryjnie słabo (silniki, wykonanie, przekombinowane niektóre rozwiązania - proste rzeczy komplikują). Niemcy, nacisk na megapraktycznie. Dość solidnie, choć od pewnego czasu księgowi pilnują (i to widać). Polot cegły, sporo plastiku średniej jakości Japończycy, zaskakująco blisko Niemców w podejściu- niezłe wyważenie tego co jest potrzebne w aucie. Potrafią zaskoczyć (Mazda niesamowity skok designu i materiałów.) Włosi to jest oddzielna bajka - jako motocyklista uwielbiam ich. Piękne pojazdy (naprawdę motocykle potrafią robić), które budą emocje i codziennie się uśmiecham nawet jak tylko przechodze obok swojego :-D ale samochody mają mega nierówne :-D emocje od nienawiści i wiecznego serwisu po radość z posiadania na sam widok.
wybaczcie długi post, ale to i tak ledwie ułamek wolnych myśli odnośnie wyboru nowego auta
