Cześć Panowie,
piszę, ponieważ mam problem z moją Toyotą Avensis T25 2.2 D-4D, 150KM, ponieważ pochłania ogromne ilości oleju. Ale nim skupię się problemie oleju, napisze kilka szczegółów odnośnie samochodu. Samochód ma teraz przebieg 260 tyś km, gdy ją kupiłem miała przejechane ok 240 tyś km, jeżdżę na oleju 5w-30 Valvoline, od wymiany do wymiany nie dolewałem do niej nawet grama oleju, ponieważ nie było żadnego ubytku. Silnik zawsze pracował równo, nie miał problemów z odpalaniem, nigdy nie kopcił (po prostu samochód idealny), do czasu, gdy ostatnio w trasie o dystansie 200 km, pochłonęła 2,5- 3 litry oleju. Po powrocie oczywiście rozpocząłem diagnostykę, okazało się, że po odkręceniu korka wlewu oleju wydobywają się spaliny, co oznaczało, że mam przedmuch, po zdjęciu pokrywy zaworów okazało się, że nieszczelność jest przy wtryskiwaczach, (wypalone podkładki pod wszystkimi wtryskami) pomiar kompresji kształtował się na poziomie 21 bar, co dla tego silnika jest już poniżej wartości nominalnej, która powinna się mieścić według autodaty w przedziale 22-26,9 bara. Wyrwałem zapieczone wtryski (było z tym trochę zabawy), wtryski dałem do sprawdzenia, okazało się, że już leją i wymagają regeneracji, ponieważ zostały przegrzane przez gorące spaliny. Wtryski wy regenerowałem na oryginalnych częściach, gniazda wtryskiwaczy prze frezowałem, dałem nowe podkładki pod wtryski, i wszystkie inne uszczelki i podkładki też dałem nowe, żeby było wszytko zrobione zgodnie ze sztuką. Wymieniłem również filtr oleju, olej, filtr paliwa, świece żarowe. Po tym zabiegu kopcenie z korka oleju ustało, silnik odpala i pracuje prawie jak benzynowy. Kompresja wróciła do normy, na pierwszym cylindrze 24,5 bara a na kolejnych po 25 bar. Niestety apetyt na olej nie zmalał ubywa jakoś ok 1 litr na 100 km, dodam tylko, że silnik nie ma wycieku, jest suchutki oraz nie kopci, zarówno zaraz po odpaleniu jak i podczas jazdy nie ma najmniejszej ilości białego czy niebieskawego dymu oraz nie czuć zapachu spalonego oleju w salinach. Sprawdziłem również turbinę, brak najmniejszych luzów, strona ciepła turbo czysta, brak śladów oleju, po stronie zimnej lekkie zawilgocenie olejem, ale to naturalny efekt działania odmy olejowej. Zaobserwowałem również, że oleju ubywa przy normalnej (bardziej dynamicznej jeździe), jeśli zmieniam biegi i jadę poniżej 2 tyś obrotów, zużycia oleju nie zauważam. Uszczelka pod głowicą jak na mój gust też jest cała, płyn w zbiorniczku wyrównawczym czysty i różowiutki.
Więc teraz proszę o pomoc, ponieważ, moje pomysły się już skończyły. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł albo sugestię to bardzo proszę pisać, wszystkie podpowiedzi mile widziane!!!