Ja osobiście nie kupiłbym używanego samochodu z używana instalacja lpg, a z BRC czy landi to na 100% nie. Wolałbym kupić bez lpg i sobie założyć. Poziom montazu instalacji w naszym kraju jest bardzo niski, z reguły montaz odbywa się ?do obiadu?
Kojażę Cię z forum lpg i generalnie masz rację, ale z powyższym się osobiście nie zgadzam.
Z mojego punktu widzenia (sam ogarniam lpg) po kupnie auta z lpg mam instalację wbitą w DR. Jeśli jest skopana lub nieodpowiednie graty, to wywalam graty i montuje po swojemu. Nawet gdybym się nie znał, to doprowadzenie do ładu obecnej instalacji jest tańsze niż montaż nowej, bo być może nie wszystko jest do wymiany.
Pomijam zagadnienia i teorie wsysane z palców przez majstrów z forum lpg, nie dajmy się zwariować.
Też nie bardzo lubię BRC, Prins czy inne wynalazki, ale zauważ jedną sprawę- te instalacje są [cenzura] fajnie długowieczne. Troszkę może ich jakość opadła, ale porównując powiedzmy wtryski Hana i brc, to hana upadła na pysk z hukiem.
Wtryski na szynie, no cóż... Gwarantuję, że jeśli instalacja będzie odpowiednio wystrojona, to nie zauważysz różnicy między szyną, a wtryskami pojedynczymi. Oczywiście szyna zamontowana zgodnie ze sztuką, czyli blisko wkrętek..
Tak dla własnej ciekawości, poszukaj instalacji montowanych w Australii lub NZ. Ludzie śmigają na szynach, bo ma prawo to działać pod pewnymi warunkami.