Żeby nie tworzyć nowego wątku, wykopałem z archiwum stary.
Może to śmieszne, ale dopiero po prawie trzech latach użytkowania Toyoty CHR z full LED, zauważyłem że są one od środka brudne.
Więc - albo wcześniej nie były, albo nie zwróciłem na to uwagi.
Czy macie coś podobnego u siebie?
Kończy mi się właśnie gwarancja producenta, podjechałem do serwisu z nadzieją na wymianę, natomiast usłyszałem że to normalne i pokazują mi nówki sztuki z.. brudnymi od środka lampami.
Fakt, że zdecydowanie na mniejszej powierzchni niż u mnie, ale mimo wszystko - idealnie przezroczyste nie są.
To moim zdaniem nie do przyjęcia. Auto czyste, a po włączeniu lamp wyglądają tragicznie w całokształcie.
Jak jest u Was? Co tym myślicie?



