Ja mam włączone spalanie w środku wyświetlacza i tam wszystko widać A obrotomierz to dodatek ale fajny .Z obrotomierza to chyba koŕzystają w samochodach wyścigowych a dla zwukłego jeżdzca to bez znaczenia
Nom, nie do końca. Ja na przykład nawet przy jeździe po mieście nie wyobrażam sobie nie spojrzeć na obrotomierz. Jeżeli nie masz automata to wiedząc jak pracuje skrzynia, możesz dość płynnie skakać pomiędzy przełożeniami i nawet nic w szklance wody Ci się nie wyleje. Na trasie jest jeszcze lepiej bo przykładowo, 60 km/h, 2000 obr/min możesz spokojnie wrzucić 5 i dalej ciągnąc. Jeżeli nie dusisz na siłę pedału gazu to nie poczujesz w ogóle przełożenia i masz płynność prawie jak w elektryku. Inną sprawą jest zaś moment obrotowy i moc. Tutaj masz według specyfikacji Toyoty:
- Najwyższy moment obrotowy przy 4400 obr/min
- Najwyższa moc przy 6400 obr/min
Czyli jeśli potrzebujesz dynamicznie przyśpieszyć lub wspinasz się autkiem to musisz dusić silnik i trzymać obroty w okolicach 4400 obr/min, jeśli zaś chcesz pędzić na maksa autostradą to powyżej 6500 obr/min nie masz co kręcić silnika bo to jego limit mocy. Na tarczy obrotomierza zwróć uwagę, że czerwone pole zaczyna się na 6,5 k obrotów.