Też musiałem się tam dostać niedawno i powiem tak . W instrukcji na obrazku jest pokazane mniej niż fizycznie .
Dlatego po extra puknięciu dopiero lampa wyskoczyła z mocowań . Obłożyłem ręcznikiem zderzak pod lampą ,bo spodziewałem się braku kontroli nad tym . No i niestety jak lampa wyskoczyła to ręcznik z nią , kable ją zawróciły i zrobiła się 1cm rysa niestety , pod samą lampą 8-(
Mocowania to ,w rogu lampy z boku auta plastikowa spinka okrągła ze słupkiem gdzie odpowiednie miejsce w lampie przeciska się mniejszym otworem za bolec spinki . Następnie gdzieś na środku lampy ,ale jeszcze na błotniku jest w lampie metalowy bolec ,który wchodzi w plastikową przewężoną spinkę na końcu błotnika . Do tego lampa na końcu nad zderzakiem ma dwa zaczepy ,które wchodzą w plastik pomiędzy zderzakiem a lampą . Ten plastik mocowany jest pod zderzakiem, a jedynie nad zderzak pod lampą wystają mocowania do lampy . Gdyby tam smarowali to było by ok , ja posmarowałem i schodzi pięknie . Trzeba jeszcze dodać ,że przewody od żarówek są kuso zapięte w uchwyt w lampie ,tak że jest mały zapas przewodów na odstawienie lampy od auta . Dlatego po łupnięciu lampa z impetem podobnym wraca w stronę auta . Myślę ,że w dwie osoby było by najbezpieczniej . Pod lampą był syf i pająki 8-)
Jak coś to mam foto .