Ja nie wiem co to może być.
DPF w VW miałem od nowości auta, dawałem sobie z nim radę przez 10 lat w warunkach miasta strikte, bez podłączania kompa/wymuszania wypalania. Nigdy check engine, ani świece żarowe, czy jakaś lampka od filtra się nie zapaliła. Tylko raz był problem z czujnikiem różnicy ciśnień, wymiana samodzielna i OK. Przez tyle lat tak się wprawiłem, że już słyszałem kiedy się zaczyna akcja a kiedy kończy (taki świst w tłumiku). W moich warunkach samo tam się nie wypalało, wymuszała to elektronika zawsze. A ja z precyzją starałem się zachować odpowiednie warunki, choć mimo starań i tak na rok z 200-300ml oleju odbierałem, bo ON i tak jakoś czasem przybywało.
Z wszelkich obserwacji, wychodziła mi taka dziwna zależność. Zimą wypalanie było cyklicznie dosłownie co tyle samo km i trwało standardowo z 10km. Natomiast latem było nieprzewidywalnie krótko km, można powiedzieć połowie mniej lub jeszcze czasem mniej, a wypalania trwały dwa razy więcej km. Normalnie myślałem że ON się lepiej dopala w lecie, a zimą gorzej. A w praktyce z DPF było jakoś odwrotnie. Czyli zimą wystarczyło wyzerować podlicznik i zerkać, a latem to już loteria była. Jednak tak się starałem, by nie gasić silnika jak akcja się zaczęła. Czasem na samym początku poleciał biały dym.
Po czym poznawałem rozpoczęcie akcji. Standardowo DSG zmienia biegi przy normal nodze pod 2000rpm, natomiast jak akcja to przeciągała biegi ponad 2500rpm i jakby noga ciężka była to do 3000rpm. No i jeszcze ten świst z tłumika, taki szum jakby coś jeszcze poza spalinami leciało, jakiś piach, oraz ilość km od ostatniej akcji. Nie mając tras pod ręką, wymyśliłem taką procedurę, która z DSG dobrze się spisywała. Czyli kiedy akcja, to DSG brałem na +/- i na 3 biegu starałem się gaz trzymać na 2800-3000rpm. Tempomata nie używałem, bo po jego zastosowaniu bardziej ON przybywało w oleju. Wymianę oleju warunkował zawsze rok, a max w rok robiłem 12kkm. Nawet jak dalej w rok robiłem 7kkm, to olej też był zmieniany. Nie ma cudów LL które wytrzyma ON i to w warunkach ciężkich. Auto mi się nie psuło. Po sprzedaży wystarczyło 9mc i zatarty silnik ponoć. No ale jak się olewa wypalania i nie sprawdza ilości oleju, tudzież nie wymienia, to tak to jest. Wszystko mówiłem, ale ludzie różni są, to nie moja wina.
To co u Ciebie. Musiał byś wiedzieć ile było po czyszczeniu filtra. No i może jeszcze raz akcja, by zobaczyć czy będzie podobnie. Można też spróbować czegoś do baku, ja tylko w ostatnim roku zalałem coś od LM, a ON zawsze na Lotos ze względu na lojalkę. Filtr paliwa wymieniałem co 2 lata i nic tam nie było poza szarym cienkim nalotem.