Witam,
Mam dziwny objaw w Corolli e12 2006r 1.6B+G.
Mianowicie po uruchomieniu samochodu i ruszeniu wydobywa się dziwny metaliczny stuk/przeskok dość wyraźny, jakby coś zachodziło na siebie. Trudno jest go namierzyć skąd dochodzi, przy otwartej klapie nie słychać go ale siedząc w samochodzie już słychać wyraźnie z kokpitu. Obojętne czy jadę to przodu czy do tyłu.
Owy stuk pojawia się tylko gdy obrotomierz będzie musiał ruszyć się z miejsca spoczynku. Gdy odpale i będę jechał mega powoli tak, że wskazówka się nie uniesie a auto się będzie po prostu toczyć to nie usłyszę go.
Pojawia się on przy ruszaniu tylko po włączeniu samochodu. Gdy się zatrzymam podczas jazdy i ruszę ponownie, nie gasząc auta, nie będzie go już słychać, zawsze trzeba wyłączyć samochód i ponownie włączyć, żeby powstał.
Stuk powstaje też gdy np. wyłącze samochód na górce, ponownie włączę i puszcze auto na luzie. Gdy auto nabierze danej prędkości na luzie to wystąpi, jednak gdy puszcze wyłączone auto na luzie z górki to nie wystąpi.
W samochodzie stwierdzono wadliwą półoś (poprzedni właściciel wstawił najtańszy zamiennik podczas wymiany) i luzy przy jej łączeniu ze skrzynia - naprawa mechanizmu różnicowego. Diagnozy bez demontażu półosi.
Czy ma ktoś pomysł co jest przyczyną stuku? Nie wiem czy usterka półosi/skrzyni nie jest po prostu osobną usterką bo objawy występowania stuku są dziwne..
Czy może to być jakieś zazbrajanie systemu w samochodzie? Chodź wcześniej to nie występowało albo było nie słyszalne...
Jakiś przegub, łożysko (może właśnie w skrzyni)? Chodź występuje to tylko po włączeniu, nawet bez dodawania gazu.
Nie znalazłem nigdzie podobnego przypadku stąd tworze ten wątek. Słyszałem o bardzo podobnym występowaniu stuku w Mazdzie. Tam po przekroczeniu 20km/h występował i podobno było to uruchomienie ABS.
Ma ktoś jakiś pomysł?
Proszę o pomoc.