No właśnie pierwsze co mi sięna tym forum rzuciło w oczy to Twoja osoba i Twoja galeria

Tej daleko do wyglądu Twojej

Więc sprzedawca to w miaręznajomy i raczej nie sądzężeby mu zależało na wciskaniu głupot. Prawy przegub podobno zaczyna być słyszalny stwierdził że jeszcze pojeździć sięda ale już trzeba zacząć o nim myśleć.
Amorki z przodu też ocenił na jeszcze chwilę.
Do zrobienia amorki na tył i sprężyny o poduszkach/gniazdach nie był nic w stanie powiedzieć, no ale jak nie do dostania to i tak wyboru nie mam

Furka ma koło 190 tys. przebiegu
Nadkole to akurat lewy przód, był puknięty z tej strony tak że siępogiął w dziwne płaszczyzny, zdrapany został lakier i tak sobie rdzewiał.
Silnik na pewno nie myty i akurat silnik ocenia jako najlepsza rzecz z całej fury

Nic nigdzie nie cieknie stan bardzo dobry.
Rozrząd w sensie pasek? Zdaje siękoło 130tys
No z blachą to właśnie najgorsza bolączka, lewe drzwi podchodzą trochę, lewy błotnik praktycznie do wymiany, prawy też wgięty w samym narożniku przy reflektorze i ciut rdzy, ale to za duże koszty jak na efekty.
Dlatego chyba przynajmniej na razie nie będęnic z tym robił.
Więc pewnie pierwsze części to będą amortyzatory na tył + nie wiem regeneracja sprężyn? czy kupienie nowych? A jakbym coś z tymi przednimi to same wkłady wystarczą? Czy jest jakiś warunek kiedy trzeba całe?