Toyota mnie rozbraja ze swoją polityką i dziwnymi tłumaczeniami. Powinni Ravki sprzedawać spod lady jak za komuny, albo na talony, żeby klient wiedział jakie miał szczęście. W segmencie kompaktowych SUV Tiguan, Tucson, Sportage sprzedają się w Polsce lepiej od Rav4, czy VW i Hyundai/KIA też mają taką politykę rabatową, czy jednak trochę inną?