Autor Wątek: Powłoki antykorozyjne podwozia  (Przeczytany 23921 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

KubaCamry

  • Gość
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Stycznia 2020, 22:02:29 »
Dla mnie podsumowanie jest jedno... Używane auta są dla bogatych... Ja od kilku lat biorę nowe w leasing... po 3-4 latach out...
Wydaje tylko na przeglądy w ASO i na prawdę jak przypomnę sobie posiadanie używanych aut i użeranie się z mechanikami to stwierdzam, że kwota utraty wartości i kwota wydana na serwis używanego auta, to dokładnie ta sama wartość...
Do tego dochodzą jeszcze części... Dziś już sama chińszczyzna...
Corolla (po mnie) jeździ szwagier, ostatnio na nad. tech. wyszly łączniki stabilizatora do zmiany. Poleciłem mu firmy 555 sankei. Bo takie założyłem przy przebiegu 70 tys. A teraz auto ma ponad 200 tys.. Wytrzymały więcej niż oryginał. I co? Importer wycofał się z tego producenta bo zamienniki były za drogie...
Ja tam bym chciał taką Hiace z lat 70-80 :) ale też bym na codzień nie jeździł. No i w takiej bym zrobił konserwację podwozia :).

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #16 dnia: 13 Stycznia 2020, 23:32:57 »
Witojcie, tu radio 3VZ, podajemy wiadomości:

dzięki uprzejmości Kuby, który poświęcił kilka godzin swojego życia na dążenie do prawdy objawionej, mogliśmy w spokoju obadać podwozie tego wynalazku a jednocześnie pomierzyć głośność wnętrza w pełnym zakresie prędkości.

Cóż... rozczarowany nie jestem, jedynie lekko zażenowany, że moja ukochana marka wciąż nazywa to Camry.

Dla lubiących szybkie wnioski: jest lipa.

Bardziej dociekliwych zapraszam dalej.

ASX'a z gołym podwoziem macie tutaj: http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,47813.0.html

I tutaj dla oglądaczy, na jutubie: https://www.youtube.com/channel/UC90D3mEMO3ZgplUggHCpyVA

Polecam przejrzeć, nie tylko jako reklamę, bardziej dla świadomości.

A teraz obiecane foty nowej Camry po pół roku (jeśli dobrze zrozumiałem) użytkowania:



Osłony wydechu aluminiowe, blacha zawrotnej grubości 0,4mm



Poglądowe: na wydechu wyraźny nalot.



Tu bardziej z bliska.



Jakaś tuleja wahacza poprzecznego.



Tylna zwrotnica (tak w kontekście trwałości lakieru)



Końcowy wydech. I co z tego, że Futaba...



Lewa tylna podłużnica. Goły KTL.



Znowu wydech. Zwróćcie uwagę na wnękę za tylnym kołem. Częściowo zabezpieczona lakierem, ale na zgrzewach i łączeniach blach nie ma nic. Wnęka koła zapasowego zabezpieczona miękkim poliuretanem, podobnie jak kilka innych miejsc na podwoziu, choć jest to raczej zabezpieczenie z gatunku "pomaziamy tu i tam, niech mają", na pewno trochę wnosi do ciszy w kabinie (choć o tym jeszcze będzie na samym końcu).



Trochę więcej wydechu.



Obejmy zbiornika - cienki ocynk, nielakierowane, już widać w jednym miejscu nalot. W róg wkradł się kawałek wydechu i osłona przewodów HV.



Znowu Futaba i goły KTL na tunelu środkowym. Puszki przeżyją wszystko, ale mam pewne obawy, że rury będą lecieć jak we wszystkich innych Toykach.



Lewe przednie koło. Plastikowe nadkole zachodzi na plastikową osłonę progu. Jest w porządku, choć obok - tam gdzie zaślepka - świeci goły KTL. Co do progów: zaglądaliśmy pod plastikowe nakładki - pod spodem tylko lakier o umownej grubości. Ogólnie całe podwozie jest zasłonięte plastikowymi osłonami (wytłumiają trochę dźwięków, jednocześnie dając lepszą aerodynamikę i osłonę przed kamieniami), jednak pod nimi nie ma żadnego zabezpieczenia - wszystko szare.



O, tu widać trochę lepiej przednią podłużnicę schodzącą pod podłogę.







Przednie kielichy - żadnego zabezpieczenia przed uderzeniami kamieni. To tam w Ałrysiach czy innych Verso wypadają dziury - widocznie marka przywiązana do tradycji, kontynuuje ją dzielnie.



Przednia część wydechu.





Przednia zwrotnica. A z Mitasubiszi się śmiali, że tam pordzewiałe...





Znowu kielich. Ciężko o dobre ujęcie, ale chyba nie musi być aż tak ostre, żeby zobaczyć...



Jeszcze kawałek wydechu.



Nad osłonami tylnej części podwozia też nie ma żadnego zabezpieczenia. Część spinek jest jednorazowa, więc nie chcieliśmy targać na siłę, jednak miejscami wystarczyło odchylić  i zajrzeć pod spód, także musicie uwierzyć na słowo (albo i dwa).







Znowu kawałek tylnego zawiasu.





I - również tradycyjnie - niedomalowane spody drzwi.



W kwestii zabezpieczenia tyle. Smutne, ale prawdziwe, także jeśli ktoś się chce z autem związać na dłużej niż okres leasingu, to lepiej niech pomyśli o tym teraz niż za 3 lata.


Co do głośności, udało nam się zrobić dwa pomiary (w tę i z powrotem), żeby mieć jakąś w miarę powtarzalność i wykluczyć wpływ przejeżdżających obok aut, kierunku wiatru, chropowatości asfaltu i promieniowania pozaziemskiego. Niestety pomiar na zimówkach, więc jakieś śladowe ilości dodać trzeba, niemniej jednak jakiś tam pogląd daje.

Tu też mnie ten powrót legendy nie zaskoczył, bo parametry są, rzekłbym, przeciętne. Na jazdach testowych zwróciłem już na to uwagę, ale wtedy była ekscytacja nowym, bo mruga i świeci, ogarnianie gdzie kierownica i czemu nie ma tego pedału po lewej, a teraz można było się skupić na konkretach.

Jest cicho, na postoju jest jak u mnie w sypialni, przy wyłączonym nawiewie słychać tylko wentylatory baterii, później też jest w miarę cicho, ale nie o taką Camry 15 lat walczyliśmy.

Nie jest to wprawdzie poziom Yarisa czy jakiegoś Focusa, ale poziom nieznacznie lepszy od klasy premium sprzed 10, 20 (i lepiej) lat. Hałas jest (w odczuciu pasażera) mocno stłumiony i (do 140-150) w miarę komfortowy, jednak jego poziom jest  - moim zdaniem - dość wysoki jak na auto tej klasy. Nie dziwi to, widząc totalny brak wygłuszeń w drzwiach, praktycznie zerowe (oprócz plastikowych osłon) na podłodze i zapewne takież na dachu. Na plastikowych nadkolach od wewnątrz są te śmieszne poduszeczki z jakąś watoliną i na tym walka z hałasem w samochodzie aspirującym do premium się kończy. Trochę kpina, ale takich czasów dożyliśmy, że się nam wmawia tę nową wspaniałość i w nią wierzymy, bo mało mamy okazji porównać ją do wspaniałości minionej czy takiej, która rzeczywiście jest premium i wyznacza standardy w danej klasie.

Teraz już suche dane w odniesieniu do co ciekawszych (z różnych powodów) z innych aut, które miałem okazję pomierzyć (czyli właściwie części z tego, co mi wpadło w ręce odkąd używam sonometru).



Dziękuję, dobranoc :)














3VZ.pl



Offline carinae20gli

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 546
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Stycznia 2020, 09:42:46 »
W tej nowej Camry to już nie ma z tyłu amortyzatorów, tylko same sprężyny?

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Stycznia 2020, 10:40:20 »
Słabo patrzysz - widać amory na co najmniej 2 zdjęciach.
3VZ.pl



Offline snickers

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 123
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #19 dnia: 14 Stycznia 2020, 11:52:24 »
Nie jest to wprawdzie poziom Yarisa czy jakiegoś Focusa, ale poziom nieznacznie lepszy od klasy premium sprzed 10, 20 (i lepiej) lat. Hałas jest (w odczuciu pasażera) mocno stłumiony i (do 140-150) w miarę komfortowy, jednak jego poziom jest  - moim zdaniem - dość wysoki jak na auto tej klasy. Nie dziwi to, widząc totalny brak wygłuszeń w drzwiach, praktycznie zerowe (oprócz plastikowych osłon) na podłodze i zapewne takież na dachu. Na plastikowych nadkolach od wewnątrz są te śmieszne poduszeczki z jakąś watoliną i na tym walka z hałasem w samochodzie aspirującym do premium się kończy. Trochę kpina, ale takich czasów dożyliśmy, że się nam wmawia tę nową wspaniałość i w nią wierzymy, bo mało mamy okazji porównać ją do wspaniałości minionej czy takiej, która rzeczywiście jest premium i wyznacza standardy w danej klasie.

dB to skala logarytmiczna, różnica 10dB to 10x większa wartość, 3dB to x2 a 20dB to 100x większa wartość, w tym wypadku hałasu(sygnału akustycznego). Więc w porównaniu z resztą samochodów z tabelki różnice są znaczne, a w porównaniu ze starą Camry wręcz kolosalne. Poza tym Camry to nie premium, jak w takim razie nazwać Lexusa, Mercedesa, BMW czy Audi które są jakieś 30% droższe. Można by porównywać z Passatem czy Superbem, ale cenowo Camry też jest niżej jeśli weźmiemy podobne parametry. W porównaniu z innymi autami z tego segmentu cenowego jakimi jeździłem to jest naprawdę cicho.
« Ostatnia zmiana: 14 Stycznia 2020, 11:55:41 wysłana przez snickers »

Offline Severus

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 39
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #20 dnia: 14 Stycznia 2020, 14:07:41 »
Dokładnie, 3dB to dwukrotny wzrost hałasu ...

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #21 dnia: 14 Stycznia 2020, 14:32:13 »
dB to skala logarytmiczna

Łał, serio ?  :grin:

Ja nie napisałem, że w aucie się nie da rozmawiać, tylko, że po pierwsze nie jest to coś, czego bym oczekiwał po 25 latach postępu, a po drugie, że widzę spore pole do manewrów jeśli chodzi o poprawę wyciszenia wnętrza.

Inna kwestia, że gdybym wyłożył półtorej stówki (bezpośrednio czy pośrednio - przez bank), to też bym twierdził, że jest super, świetnie i o niebo lepiej niż u konkurencji, bo jakże podważać zasadność własnego wyboru ? :cheesy:

Ciekawi mnie jedynie, czy bliźniaczy ES też jest wyraźnie cichszy od Camry, jak to było w przypadku poprzednich generacji, czy jest tak samo lipnie, a nadrabiają dobrym audio i wyposażeniem.

3VZ.pl



Offline emigrant

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 258
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Yaris HSD 2015
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #22 dnia: 14 Stycznia 2020, 14:41:44 »
Fajna sprawa takie profesjonalne zabezpieczenie podwozia. Pewnie cena duża, ale przy cenie samochodu nowego już tak tragicznie pewnie nie jest :). Większość nalotów powierzchniowych tlenku żelaza na elementach zawieszenia chyba nie ma aż tak dużego znaczenia. Po kilkunastu latach to nadal może być tylko lekki nalot rdzy. Gorzej z blachami lub innymi cienkościennymi elementami...

Mnie chyba psycha by nie pozwoliła rozberać w fabrycznie nowym samochodzie całe podwozie i jakieś elementy karoserii. Chyba bym wolał, żeby spód pomału gnił.
« Ostatnia zmiana: 14 Stycznia 2020, 14:46:54 wysłana przez emigrant »

Offline snickers

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 123
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #23 dnia: 14 Stycznia 2020, 14:56:15 »
Inna kwestia, że gdybym wyłożył półtorej stówki (bezpośrednio czy pośrednio - przez bank), to też bym twierdził, że jest super, świetnie i o niebo lepiej niż u konkurencji, bo jakże podważać zasadność własnego wyboru ?
Dopiero co zmieniłem auto na które wyłożyłem dość podobną kasę i na tyle wkurzały mnie elementy akustyczne, jak brzęcząca klimatyzacja czy trzeszczące plastiki, że nawet mocno zacisnąłem pasa, żeby pozbyć się go szybciej, niż wynikało by to z harmonogramu spłaty. Wydałem kasę i byłem niezadowolny.
Camry nie jest wyjątkowym autem, ot wozidło ze średniej półki cenowo-jakościowej więc nie wiem jak można od niej wymagać, żeby była lepsza od aut, które są znacznie droższe.

Cytuj (zaznaczone)
Łał, serio ?  :grin:

Ja nie napisałem, że w aucie się nie da rozmawiać, tylko, że po pierwsze nie jest to coś, czego bym oczekiwał po 25 latach postępu, a po drugie, że widzę spore pole do manewrów jeśli chodzi o poprawę wyciszenia wnętrza.
Serio, serio ;) no po 25 latach widać znaczącą poprawę, zgodnie z danymi jakie przedstawiłeś 4-5dB w porównaniu z Camry z '95 to są duże różnice. Widać, że nawet z autami wyższej klasy, z przed kliku lat, nie odstaje a nawet wygrywa.
Pod tym kontem to jest auto za taki piniądz i nie ma się co czepiać, gorzej z zabezpieczeniem antykorozyjnym podwozia.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #24 dnia: 14 Stycznia 2020, 16:30:12 »
Fajna sprawa takie profesjonalne zabezpieczenie podwozia. Pewnie cena duża, ale przy cenie samochodu nowego już tak tragicznie pewnie nie jest :). Większość nalotów powierzchniowych tlenku żelaza na elementach zawieszenia chyba nie ma aż tak dużego znaczenia. Po kilkunastu latach to nadal może być tylko lekki nalot rdzy. Gorzej z blachami lub innymi cienkościennymi elementami...

Mnie chyba psycha by nie pozwoliła rozberać w fabrycznie nowym samochodzie całe podwozie i jakieś elementy karoserii. Chyba bym wolał, żeby spód pomału gnił.

Po warunkiem, że np. w 7-letnim aucie nie wsadzisz palca w taki wahacz. Wiem, że element wymienny, z założenia prędzej trzeba go będzie wymienić ze względu na luzy czy sparciałe gumy, no ale...

Co do psychiki: rozwiń myśl, bo nie bardzo rozumiem to pianie, że auto nowe, to cośtam, a już kilka razy to słyszałem czy czytałem, więc musi to być jakiś (również nowy) trend. A za pół roku już nie będzie nowe i co ? Inaczej się je rozbiera ? W ogóle czym się różni odkręcanie zawieszenia w aucie nowym od takiego w aucie starym, poza tym, że w nowym się odkręci, a w starym często trzeba ciąć, bo nikt nie odkręcił i nie wysmarował wszystkiego, póki było nowe ?

3VZ.pl



KubaCamry

  • Gość
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #25 dnia: 14 Stycznia 2020, 18:08:46 »
Dorzucę swoje trzy grosze...   :-)
Kolega Marcin ma chyba wszyskie auta marzeń z mojego dzieciństwa.
Od Starlet 12-sto zaworowej po Corollę all 4WD...
Brakuje mu tylko Hiace  :grin:.
Ja bym aż tak nie dramatyzował (auto na fotkach jest moje).
Po pierwsze 99% klientów kupujących nowe auta, zmienia je do pięciu lat. Nie ma opcji żeby w tym czasie coś przegniły...
Pod względem głośności Lexus to to nie jest... No bo to jest Toyota.
Zresztą maksymalna dopuszczalna prędkość to 140, ale więcej jest ekspresówek i tam jest 120.
Przy tych prędkościach jest ok. Na razie ja latam 160 ale jeszcze trochę na 500+ braknie i będzie jak na zachodzie, nie będzie większości z nas stać na mandaty. I będziemy śmigać powoli.
Auto jest dla USA tam max. 120-130 km/h. Tam wszyscy jadą przepisowo +/-10km (byłem sprawdziłem, nikt nie odpier... takich numerów jak u nas). Mrugnij komuś światłami, że blokuje Ci lewy pas, to Ci pomacha bronią. Chcesz wyprzedzić to zrób to innym pasem niż ja jadę :).
Na początku trochę to irytuje bo są tacy co 50mil lewym pasem jadą, ale z każdym kolejnym kilometrem zaczyna do ciebie docierać że jest w tym sens, a jazda jest mniej stresująca niż w PL.
Więc jaki jest ekonomiczny sens poprawy wygłuszenia?
Ja jak będę miał chwilę to nakleję coś na nadkola jedynie.
Co do zabezpieczenia antykorozyjngo...
O co k.... chodzi z tym strachem przed rozkręcaniem nowego auta  :o.
Na prawdę wierzycie, że w ASO przy waszych autach grzebią jacyś nadludzie?
Większość czynności wykonują przypadkowi uczniowie z zawodówek i szkół technicznych...
Od siebie powiem tak. Ja nię będę jeździł tym autem dłużej niż 3-5 lat, mnie problem korozji nie dotyczy. Żeby to zrobić porządnie, trzeba zainwestować 10-15 tys...
I teraz przypominam sobie tych Januszy, co przyjeżdżają, oglądają, napalają sie na auto i na koniec stwierdzają, że cena mocno zawyżona. Jako dowód pokazują na telefonie oferty przesortowane wg. ceny, porównując tym samym moje krajowe i serwisowane auto ze złomem z zagranicy od handlarza...
Poważnie takim ludziom mam jeszcze od siebie dokładać konserwację, może jeszcze wyciszenie  :wallbash: <zalamka>?
Jak kupię coś, żeby spełnić dziecięce marzenia to wtedy zakonserwuje, bo tez nie sprzedam...
No i jeszcze jak Janusz usłyszy, że 15tys. poszło w konserwację, to mi przed domem na zawał zejdzie :)
« Ostatnia zmiana: 14 Stycznia 2020, 18:35:24 wysłana przez KubaCamry »

Offline snickers

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 123
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #26 dnia: 14 Stycznia 2020, 19:22:58 »
Poważnie takim ludziom mam jeszcze od siebie dokładać konserwację, może jeszcze wyciszenie   ?
Taka prawda, za 10-15 lat to auto nadal będzie jeździć, a niezależnie od tego co dzisiaj się zrobi, jego wartość będzie mocno przeciętna. Podejrzewam, że poniżej kosztów jakie trzeba by było dzisiaj wydać na zabezpieczenie.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #27 dnia: 15 Stycznia 2020, 00:10:43 »
Cóż... z forum miłośników marki robi nam się forum ekonomistów :-P

Nie bierzcie tego ofensywnie, ale ja do motoryzacji podchodzę zupełnie inaczej. W Waszej ocenie - błędnie, bo łatam jakieś stare auta zamiast je wyzłomować i iść po nowe, i kolejne nowe, i za parę lat kolejne. A potem się okazuje, że zupełnie przypadkiem spełniam motoryzacyjne marzenia Kuby, mimo, że tak naprawdę nie jest do końca pewny co widział, bo było ciemno :grin:
3VZ.pl



Offline snickers

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 123
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #28 dnia: 15 Stycznia 2020, 01:18:46 »
Nie bierzcie tego ofensywnie, ale ja do motoryzacji podchodzę zupełnie inaczej. W Waszej ocenie
Tak, chciałem to właśnie napisać, jesteś fachowcem z zapałem do pracy jaką wykonujesz. Więc auta z takim zabezpieczeniem nie wypuścił byś z warsztatu bo, to jest niezgodne ze sztuką. Nigdy nie powiem, że jest to błędne, co nie znaczy jednocześnie, że inne podejścia są pozbawione sensu.

Mnie np. w oczy piekielnie kłuje brak SSL'a na forum. Te wszystkie hasała latające plain textem przez całą Polskę, a to wszystko na współdzielonym hostingu, aż mnie ciarki przechodzą, ale... większość ludzi na to nie zwracała uwagi, a część powie, że jestem paranoikiem i/lub się czepiam. Pewnie jak do tej pory, z tego powodu, nic się nie stało i jest spora szansa, że dalej nic się nie stanie, no może poza pozycjonowaniem w google.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #29 dnia: 15 Stycznia 2020, 08:23:53 »
Mnie np. w oczy piekielnie kłuje brak SSL'a na forum. Te wszystkie hasała latające plain textem przez całą Polskę, a to wszystko na współdzielonym hostingu, aż mnie ciarki przechodzą, ale... większość ludzi na to nie zwracała uwagi, a część powie, że jestem paranoikiem i/lub się czepiam. Pewnie jak do tej pory, z tego powodu, nic się nie stało i jest spora szansa, że dalej nic się nie stanie, no może poza pozycjonowaniem w google.

Przerzuciłem do wyższej instancji - mam nadzieję, że pomoże.

Co do paranoi, to też to wiele razy słyszałem, mówiąc komuś, że nie ma hamulców, opon, zawieszenia, po czym ktoś dalej z tym jeździł rok, dwa, pięć i śmiał mi się w twarz, że wymyślam, bo przecież auto jeździ. To chyba specyfika każdej branży, w której ktoś ma 1 level wyżej niż pozostali, chce dobrze, ale traktowany jest jak dziwak, bo "jakoś to będzie"  :grin:
3VZ.pl




 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl