Autor Wątek: Powłoki antykorozyjne podwozia  (Przeczytany 23968 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline dpitera

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 46
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #45 dnia: 22 Lutego 2020, 20:49:25 »
Oczywiście ma się dobrze nadal będzie czym jeździć ....... na zakupy ;)
Gdyby żonka nie poszerzała garażu to by można powiedzieć, że rdza byłaby mu obca a tak to tam gdzie nad kołem była szpachla to obecnie zaczyna coś się rodzić.

Ekspertem nie jestem tak więc swoją decyzję oparłem o doświadczenie a niejakąś tam czczą gadaninę samozwańczego eksperta który mi tu o jakimś pokaleczeniu opowiada.....no ale dajmy mu szanse wypowiedzenia się. Nieświęci garnki lepią a z tej opinii wynika, że trzeba być samym Vincentem van Gogh'iem by móc dotykać się do auta......no i oczywiście wówczas należałoby wydać duuuuuuuuzo więcej.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #46 dnia: 22 Lutego 2020, 21:22:13 »
dpitera - na prywatne wycieczki zapraszam na PW. Ty robisz drugie auto w ogóle, ja drugie w tym roku.

To, co pokazałeś, jest zrobione niedbale, wręcz niechlujnie. To jest osmarkane a nie zakonserwowane i to wyraźnie widać na zdjęciach, które zamieściłeś - to wymaga komentarza jedynie dla ludzi, którzy czytają Braillem, ewentualnie takich, którzy są totalnie atechniczni i cieszą się, że jest czarne.

Jeśli Ciebie - jako użytkownika - taki poziom usługi satysfakcjonuje, to dobrze - to nie jest mój poziom, nie mój samochód i nie moja sprawa.

Pokazałeś jak jest po Twojemu, ja jak jest po mojemu - jeden do jeden. Ocenę zostawmy postronnym - kto miał wnioski wyciągnąć ten wyciągnął, reszta pojedzie tam, gdzie jest tanio albo sprzeda i weźmie kolejne nowe.
3VZ.pl



KubaCamry

  • Gość
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #47 dnia: 22 Lutego 2020, 22:30:04 »
Nie to żebym się czepiał... Ale lepiej było kupić puszkę z smołą. Wsadzić petardę i wsunąć pod auto :).
Śmierdzi Ci to co nachapali na osłonę wydechu. Dopóki się nie ?wypali?. Będzie śmierdzieć.
Najważniejsze są zgrzewy rantów itp. A niestety na fotkach widać, że w tych newralgicznych miejscach prześwituje czerwony kolor. Nie wiem jak mogli to pominąć. Będę miał chwilę to wrzucę fotki Hiace jak te ranty wyglądają po 39 latach :).
No i jak przyjdzie coś robić na gwarancji to będziesz miał niezłą przeprawę z TMP. Zwalą wszystko na tą konserwację... Ale pisz do rzecznika konsumentów, na prawdę pomaga w takich sytuacjach.
Na koniec życzę powodzenia mechanikowi, który będzie coć robił ?pod spodem? będzie potrzebował sporo jednorazowych rękawiczek.
Zabezpieczyli Ci drzwi od środka jakimś woskiem... tam się skrapla woda od różnicy temperatur i tam Toyoty rdzewieją.
Ogólnie za 1900 jest zrobione Ok, nie można nic więcej wymagać
« Ostatnia zmiana: 22 Lutego 2020, 22:32:48 wysłana przez KubaCamry »

Offline dpitera

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 46
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #48 dnia: 24 Lutego 2020, 19:42:34 »
Fotki były robione w trakcie wykonywania prac, więc obrys łączenia blach tam gdzie były podpory miał być poprawiony....jak tego nie zrobili to dopilnuję tego za rok. Tego jak i zdjęcia osłon progów - co od razu wydawało się lekko podejrzane no, ale fachurą a nie jestem?więc odpuściłem.
Powiem tak by zakończyć ten wątek. Marcin w opracowanej przez siebie technologii zabiera nas w podróż do momentu na linii produkcyjnej, w której dopiero co montowane są poszczególne podzespoły. To był moment gdzie skośne oczka poszły po taniości i nie wykonały swojej roboty jak należy. To moment, w którym masz całe podwozie podane jak na tacy i wówczas pewnie jest ?czystą? przyjemnością poprawić, po stwórcy wszystko jak należy. Podejrzewam, że można pokusić się nawet o zachowanie jednolitej struktury, faktury zabezpieczenia itd. W tej technologii podejrzewam, że Marcin nie pozostawia miejsca na margines, w którym stawia na - jakoś to będzie. Z tym, że to cofnięcie się w czasie nie jest tanią (dla właściciela auta) przyjemnością niczym z skok w Outlanderze no i nie jest niestety norma, średnią ani rzadkością. Takie warsztaty podejrzewam, że dziś to już skanseny, w których poukrywali się prawdziwi wielbiciele aut?.

Rozumiem to bardzo dobrze sam działam w budownictwie i codziennie walczę z ignorancją sztuki inżynierskiej (?panie a co to jest?.) nie masz sztywno określonych warunków w specyfikacjach czy normach to wykonawcy ślizgają się byle wykonać tylko po taniości.
Technologię, którą przyjąłem do zabezpieczenia mojej Camry to takie roboty niecierpiące zwłoki. Przy tak minimalistycznym przygotowaniu auta wg mnie szkoda tracić pieniądze na droższe materiały skoro i tak metoda zakłada, że zakres prac nie obejmie 100% powierzchni dedykowanych a ruda ma trochę trudniej. Jedyne co można było zrobić to pokusić się o preparaty z mniejszym wskaźnikiem LZO (odsyłam do Marcina). Ale pytałem otwartym tekstem to nikt się o tym nawet słowem nie zająknął nie doradził i nie odradził. Wyszedłem więc z założenia, że lepiej zrobić cokolwiek aniżeli kompletnie nic jak pisali o tym KubaCamry czy Bierut. Na pewno nie zakładam, że ktoś w krótkim czasie będzie musiał tam cokolwiek wymieniać, więc zrozumiałe jest pojękiwanie Marcina, który oczami wyobraźni już by coś tam hobbistycznie chciał pomajstrować a tu mups wszystko czarne więc te akurat uwagi odczytuję z pogranicza zboczenia zawodowego. To auto ma jeździć a nie wyglądać a w wypadkach awaryjnych?..no cóż ktoś będzie musiał się ubrudzić. Dlatego teraz dopiero rozumiem to oburzenie.

Puentując, Marcin z natury poprawia stwórcę, więc robi to najlepiej jak potrafi a jak już to najlepszymi materiałami by pokazać, że się da. Robi to tak, że nikt złego słowa nie będzie mógł powiedzieć a przy okazji ma pewnie przy tym nie lada frajdę i jeszcze mu za to płacą.
Ja natomiast przyjmuję wariant minimum dozbrajam się w dobrze działającą gaśnicę i staram się omijać prawdziwe warsztaty ;)

p.s. Dziękuje za komentarze poza forum i przepraszam za ostre sformułowania.

.....a teraz możecie hejtować.

KubaCamry

  • Gość
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #49 dnia: 24 Lutego 2020, 22:03:23 »
Nie wierzę, żeby ktoś, kogoś chciał hejtować...
Po prostu na motoryzacji, piłce nożnej i skokach narciarskich każdy zna się najlepiej  <taniec>.
Jak założyłeś z góry, że chcesz coś mieć to coś masz... Zawsze coś tam lepiej będzie i ruda będzie pare lat po moim :). Ale na prawdę mogli lepiej pozabezpieczać przynajmniej by Ci nie śmierdziało.

Offline apek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1143
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Tesla Y
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #50 dnia: 14 Maja 2021, 20:27:01 »
Jakby kogoś interesowały schematy antykorozyjne.
https://megawrzuta.pl/filesgroup/20bfdbb552cc648e4dcd10709a2c583c.html
Toyota Corolla Sedan VII, Toyota Corolla Sedan Hybrid XII - sprzedana, RAV 4 (5th gen) Executive, AWDi, Skyview - sprzedana, Tesla Model Y Premium AWD
https://ts.la/andrzej248745

Offline andrzejek-k68

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 53
Odp: Powłoki antykorozyjne podwozia
« Odpowiedź #51 dnia: 19 Maja 2021, 09:05:49 »
Czytam z ciekawością ten wątek.I jak każdy chyba jest przeglądem ludzkiej mentalności.Wystarczy spojrzeć na segmentację danego produktu na rynku, najwięcej sprzedaje sie chłamu, niekoniecznie "zawsze" jest to związane z niską ceną, często z ignorancją, lekkomyślnościa, chciwością itp.
"Chcącemu nie dzieje sie krzywda" to niby taki kanon prawniczy, ale trzeba to rozebrać na części i skorygować o dwa elementy" Chcący nieświadomy zagrożenia, np. nie wie, że wchodzi na lód, który jest już miejscami za cienki i "chcący" świadomie ignorujący przestrogę, bo mówi, że od lat po tym lodzie chodzi i nic sie nie dzieje.itp.itd.
Ja dziękuję koledze Marcinowi za próby "uświadomienia" użytkowników aut, jak kiepsko są toyoty zabezpieczone, jak kiepsko zabezpieczją to różne warsztaty i i jak "powinno" sie to robić lepiej.
Ja np. zmieniam  nowe auta co parę lat i z chęcią bym je zabezpieczał antykorozyjnie {może pójdzie do rodziny?}, ale patrząc jaką manianę odwalają okoliczne warsztaty i fachowcy to sobie odpuściłem .Jestem zwolennikiem, albo robić coś dobrze zgodnie ze sztuką, albo sobie darować.
Więc każdy musi zadecydować sam za siebie, natomiast wyrażanie opinii, że zabezpieczanie nowego auta to głupota, świadczy nie tyle o znajomości i stanie technicznym auta w tej materii ale o mentalności głosiciela tej opinii.Fakty pozostają faktami, rzeczywistość rzeczywistoscia a opinie o tym różnych ludzi jest  często tak odległa, że sie czlowiek zastanawia nad tym, że głupota nie ma granic.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl