Ja powyższe napisałem z perspektywy użytkownika RAV4 2.0 CVT z 2016 r. Skrzynia zachowuje się tak jak piszesz, przecież to w końcu CVT. Wirtualne biegi tak właśnie działają i nie inaczej jest też w Hondzie, o której była wcześniej mowa. Na pewno nie jest to jednostajne wycie przez cały czas jak kiedyś w Nissanie Primera, choć oczywiście wycie można łatwo wywołać, w końcu wtedy mamy najwyższą moc i moment, tylko uszy źle to znoszą. Z Multitronik w Audi nie miałem wiele do czynienia, więc trudno mi porównać. To jest wszystko kwestia oprogramowania i tyle.
Reasumując nie wydaje mi się, aby był to jakiś problem dla Toyoty, żeby zmodyfikować oprogramowanie, tyle że wtedy tracimy najważniejsze zalety CVT w postaci płynnej jazdy bez szarpania oraz pracy silnika zawsze w optymalnych warunkach. A co dostajemy w zamian? Chyba niewiele poza komfortem akustycznym. Zamiast CVT udającego klasyczny automat chyba lepiej byłoby po prostu zamontować tradycyjny automat? Sądzę, że właśnie po to, aby nie tracić najważniejszych zalet skrzyni CVT, w Lexusie walka o komfort akustyczny odbywa się na poziomie coraz lepszego wyciszenia układu napędowego a nie przez oprogramowanie udające hydrokinetyka.