Kupowałem Sedana bez chlapaczy i potem samochód sam o nie dozbrajałem (koszt części w sklepie Toyota około 160zł, więc nie opłaca się w ogóle bawić w jakieś zamienniki, czy import z chin).
Moje spostrzeżenia są takie, że o ile tył samochodu brudzi się normalnie, no może troszkę mniej, to boki nadwozia są czystsze. Zawsze ilekroć wyjechałem w deszczu to zostawały błotne fontanny na frontowych drzwiach oraz na zakończeniu tylnych drzwi były ślady opadu błotnej mgły spod kół... teraz jak już są, to jest to tylko delikatny nalot błota. Oczywiście jeżeli będziemy jechać koło ciężarówki to różnicy nie zobaczymy, ale na przykład sunąc około 70km/h w mieście, gdzie ciężarówki to rzadkość to te 160zł nie jest głupim wydatkiem. Mniej czasu na myjni i niższy koszt mycia bezdotykowego. Nie bez przyczyny jest też kwestia kamieni lecących spod kół, o której już pisał jeden forumowicz. Przerabiałem to w starej KIA'i, po co zachęcać "rudą" do odwiedzin?