Panowie, dzięki za odpowiedzi!
dziś miałem kilka jazd gdzie mogłem się skupić i osiągnąłem bardzo zachęcające rezultaty a temperatura byłą tylko 1 stopień.
1 trasa 11,9km, spalanie 4,7l/100 - auto z zimnych HSD
2 trasa 11,7km spalanie 4,4l/100 - auto nagrzane po powyższej trasie
trasa Ursynów - Ochota i odwrotnie 8-9 rano więc standardowe korki warszawskie.
co robiłem i co zauważyłem:
0 zasada nr 0 - nie skupiamy się na wskaźniku średniego spalania tylko na drodze i lepiej włączyć sobie mały ekran z poziomem pasków baterii, spalanie trasy włączajcie na chwilę na światłach aby zweryfikować spalanie
1 włączony tryb NORMAL, nawiew AUTO, temp 20...22, KLIMA OFF
2 ruszamy żwawo, na elektryku samym może auto ruszało max pierwszą sekundę, dochodzimy do końca skali ECO lub ok 0,5cm przed końcem skali ECO
3 przyśpieszamy jednostajnie do np 60km/h ale też nie za długo, puszczamy od razu gaz, potem punkt 4
4 żeglujemy dodając min ilość gazu, cały czas na elektryku nie przekraczając połowy skali ECO (obszar elektryka)
5 jeśli widzimy że bateria spada poniżej 3 pasków to jedziemy zaraz za połową skali ECO aby spalinowy był uruchomiony i ładował też baterię albo żeby auto miało większą prędkość i inercje więc zaraz na światłach/zwalnianiu będzie większy prąd ładowania aniżeli z mniejszej prędkości
6 hamujemy wcześniej i aby wskazówka była w połowie lub 3/4 skali CHARGE
jak puszczamy gaz to warto czasem lekko musnąć też hamulec (jak widzimy że i tak zaraz będziemy zwalniać) bo wtedy ładowanie jest o wiele większe i baterii szybciej przybywa pasków
7 na postoju włączać P bo słabo wciśnięty hamulec powodować może zwiększony pobór prądu z baterii trakcyjnej, ktoś mierzył na forum że 0,5kW zamiast 0,2
8 z obserwacji dziś widzę, że czasem nawet warto na chwilę dać dużo gazu aż do POWER i od razu zwolnić gaz - potem auto toczy się długo na zasadzie rozpędu/inercji i przy tym ładuje baterię. Pulsacyjność jest tu wskazana. Może i przez chwilę gazowania podskoczy spalanie o 0,1l/100 ale potem potrafi spaść o 0,2...0,5 gdy jedziemy bez prądu lub trochę na samym prądzie.
9 z drugiej obserwacji widzę że BARDZIEJ OPŁACA SIĘ ZACHOWAĆ ŁADUNEK W BATERII NA ŻEGLOWANIE ANIŻELI NA DŁUGIE RUSZANIE TYLKO NA ELEKTRYKU. Auto przy żwawym ruszaniu i tak zawsze używa benzyny i elektryka więc spalanie będzie niższe aniżeli w zwykłej benzynie/dieslu.
Dzięki temu, potem mamy dużo ładunku na żeglowanie i tak przejechałem dziś prostą ponad 2,5km z prędkością 65..70km/h jadąc tylko na elektryce gdzie spalanie średnie trasy przez ten czas spadło o ponad 0,5l/100. Zużyłem tylko jeden pasek ?!? Dwa ruszania tylko z elektryka na dystansie 50m to już ponad dwa paski baterii.
Nie polecał włączania tempomatu w mieście bo przeważnie od razu wyłączał się tryb elektryczny mimo że wskazówka nie przekraczała połowy skali ECO. Ręcznie można tym sterować o wiele dokładniej a tempomat nie przewidzi co zaraz stanie się na drodze...
10 ogrzewanie przy powyższych zasadach możemy ustawiać i na 22 stopnie bo jak jeździmy pulsacyjnie to co chwilę ale na krótko włączamy benzynę a to starczy aby nagrzać kabinę.
proste zasady a dzięki żwawemu ruszaniu wcale nie jest się zawalidrogą