W końcu się zmobilizowałem i zamontowałem

(Czujnik parkowania STEELMATE PTS411EX PRZÓD/TYŁ FLUSH MOUNT WPUSZCZANE). Poszło w miarę sprawnie. Na razie zamontowane czarne bo zimno pomaluje w lecie pod kolor. Wyglądają zgrabnie, działają ok ale... miałem okazję już jechać w trasie deszcz, śnieg i zaczynają piszczeć więc potrzebny wyłącznik.
Podłączyłem na razie tak:
Różowy - bezpośrednio pod bezpiecznik do skrzynki pod maską,
Czerwony - pod gniazdo zapalniczki i tu dodałem wyłącznik wpasowany obok kierownicy by był pod ręką, na razie odpuściłem moduł bo trochę kosztuje ;/,
Biały - podciągnąłem do bagażnika pod kostkę światła stop, chciałem przy pedale się wpiąć ale tam ciężki dostęp i za dużo przewodów w wiązce więc odpuściłem. Ten biały na hamulcu działa tak że po naciśnięciu aktywuje czujniki na 5-8 sek. po czym się wyłączają. Teraz muszę spr. ponownie w trasie jak będzie deszcz/śnieg bo jak będzie wkurzać i piszczeć to trzeba będzie chyba dołożyć ten moduł który odetnie zasilanie przy wyższych prędkościach a załączy przy parkowaniu

i po kłopocie bo z przyciskiem różnie bywa trzeba będzie pamiętać i go samemu wł/wył.
Sama puszka/sterownik jest na kielichu bo akurat tak mi wypadło, jest wodoodporna wiec nic się nie stanie, a dwa kabelki (czerwony i biały) poszły do wnętrza + dwa kabelki Buzer, łatwo przeciągnąć, guma za schowkiem.
Obok puszki płytka z wysokim napięciem - kuna mi rujnuje wnętrze - zamontowana jednocześnie z czujnikami zobaczymy jak to się sprawdzi.
