Autor Wątek: sewis w ASO czy nie?  (Przeczytany 10238 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

roman

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #15 dnia: 14 Czerwca 2005, 01:17:14 »
Cytat: Lew2
To są zwykli, polscy "robotnicy z PRL-u" (czyt. złodzieje i partacze)

 :shock: kompleksik?

Jackal

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #16 dnia: 14 Czerwca 2005, 09:07:44 »
Cytat: lifeson
e tam, czasy nie maja tu nic do rzeczy, wiele osob ma niesamowita frajde z tego, ze moze i potrafi samemu zrobic dobrze swojej furze, zreszta IMHO tylko jak zrobisz sam to masz 100% pewnosci, ze zostalo to zrobione :)


Syndromem naszych czasów jest chroniczny brak czasu, więc jak mam wolną chwilęto grzebanie w samochodzie będzie ostatnią rzeczą jaką sięzajmę, wierz mi.

Zdecydowanie wolęgdzieś pojechać, coś zobaczyć/obejrzeć, poczytać dobrą książkęlub nadrobić zaległości  prasowe/kinowe/filmowe/muzyczne.

Nie oznacza to jednak, że nie uznajęgrzebania w samochodzie jako świetną rozrywkę, hobby i miłe spędzenie wolnego czasu. Uważam jednak że zamiast dawać zarabiać drogim ASO, trzeba znaleźć tańszą alternatywę.

A skoro o tym mowa, wczoraj w nieautoryzowanym serwisie Lexusa i Toyoty przy Anilinowej (Wawa) moja Rolla przeszła przegląd po 60.000 km - cenowo (ze zniżką dla TKP) wyszło 60-77% ceny w ASO.
Narazie jest dobrze, o wrażeniach będęinformował w trakcie eksploatacji.

lifeson

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Czerwca 2005, 10:32:02 »
Cytat: Jackal
Syndromem naszych czasów jest chroniczny brak czasu, więc jak mam wolną chwilęto grzebanie w samochodzie będzie ostatnią rzeczą jaką sięzajmę, wierz mi.

no wierze, przeciez nie kazdy musi lubic to robic, ja tez nie robie bo nie mam czasu wlasnie.


Cytat: Jackal
A skoro o tym mowa, wczoraj w nieautoryzowanym serwisie Lexusa i Toyoty przy Anilinowej (Wawa) moja Rolla przeszła przegląd po 60.000 km - cenowo (ze zniżką dla TKP) wyszło 60-77% ceny w ASO.
Narazie jest dobrze, o wrażeniach będęinformował w trakcie eksploatacji.

a jak wrazenia "pozatechniczne", jacy ludzie, czy samochod czysty, czy sprawiali wrazenie kompetentnych?
pzdr!

Spro-ket

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Czerwca 2005, 14:47:02 »
No właśnie.
Z checią także poznałbym opinię.

Serwisujęswoją pod Falenicą, a dopiero od Was dowiedziałem sięże na Anilinowej jest taki punkt (pracujękilka ulic obok).
Może także podjadę- jeśli będęmógł załapać sięna taryfęulgową.  :)

pozdro.

LUINIO

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #19 dnia: 17 Czerwca 2005, 16:11:11 »
Strzała,
widzęże temat nie jest łatwy i nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
ja zdecydowałem sięjechać do CCC gdyż mam tam sporą zniżke 20% i jest to bardzo dobry serwis.
Notamiast w sposób kategoryczny nie polecam ASO Bielany.
Ja sam mieszkam na Klaudyny (na tej samej co Toyota-Bielany) i moją pierwszą Toyke kupiłem u tych złodzieji.
Tak sa to złodzieje gdyż po serwisie po 30 tys km w ciągu tygodnia moja ukochana Toyka została skradziona. Było to w kwietniu 2002r i w tym czasie z osiedla znikneło kilkanaście aut które były u nich serwisowane
Co prawda mechanik, który podrabiał kluczyki już nie pracuje ale ja mam uraz..

Jackal

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #20 dnia: 17 Czerwca 2005, 17:12:07 »
Cytat: lifeson

Cytat: Jackal
A skoro o tym mowa, wczoraj w nieautoryzowanym serwisie Lexusa i Toyoty przy Anilinowej (Wawa) moja Rolla przeszła przegląd po 60.000 km - cenowo (ze zniżką dla TKP) wyszło 60-77% ceny w ASO.
Narazie jest d1obrze, o wrażeniach będęinformował w trakcie eksploatacji.

a jak wrazenia "pozatechniczne", jacy ludzie, czy samochod czysty, czy sprawiali wrazenie kompetentnych?
pzdr!




Hmmm no i nie jestem do końca zadowolony z Anilinowej, dlaczego?

- nie umyli auta z zewnątrz. Cały ten warsztat sprawia wrażenie jakby sięmiał zaraz zawalić (jak twierdzą stoi od 15 lat, ale na oko to od 15 lat nie było tam remontu ;-) ) mają tylko 2 stanowiska i duuuuży plac. Może nie mieli gdzie umyć, chociaż dla chcącego .... na placu ... :?

- nie umyli auta w środku, a na fotleu kierowcy zostawili plastikowy worek, który im oddałem :-)

- niby wszystko pięknie, klima działała sprawniej niż przed przeglądem, ALE tu jest największy
problem.
Otóż rozbierali środkowy kokpit, żeby wymienić spaloną żaróweczkępodświetlającą regulacjęnawiewów (80 zł !!!). Po kilku dniach okazało się, że niestety regulacja nawiewów ... nie działa - nie ma znaczenia jak ustawiam ciepło-zimno, wieje tylko zimne powietrze i coś sobie stuka. Tak więc jeżdżęsobie właczając klimęna moment i zaraz ją wy łączając, bo chłodzi na maksa jak w chłodni. Umówiłem sięna jutro (sobota), mają to poprawić, bo z uwagi na ich lokalizacjęnie bardzo mam jak tam jeździć w tygodniu :?

- szefowa przyjmująca zapisy klientów - pani Paulina - jest bardzo sympatyczna, jednak sprawia wrażenie jakby nie kojarzyła co komu obiecała, mówiła, jak sie umawiała, etc. Pewnie jestem upierdliwy, bo w ciągu kilku dni przed i podczas samej naprawy kilka razy dzwoniłem do nich żeby ustalić szczegóły, zdecydować co wymienić, na co wymienić, etc. W kilku przypadkach myliła mój samochód z innymi, nie pamiętała co i jak ustaliliśmy poprzednio, a w końcu średnio-miło okazywała zniecierpliwienie.

Narazie tyle wrażeń   :(

lifeson

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #21 dnia: 17 Czerwca 2005, 17:40:04 »
hmm, no to chyba nie za bardzo, pewnie ze szczegoly nie powinny przesadzac, ale poddaja w watpliwosc rzeczy bardziej istotne.
a slyszy sie, ze to najlepszy nieautoryzowany serwis toyoty/lexusa w polsce.

Offline GLADIATOR

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Corolla E-9
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #22 dnia: 18 Czerwca 2005, 08:49:57 »
Cytat: lifeson
hmm, no to chyba nie za bardzo, pewnie ze szczegoly nie powinny przesadzac, ale poddaja w watpliwosc rzeczy bardziej istotne.
a slyszy sie, ze to najlepszy nieautoryzowany serwis toyoty/lexusa w polsce.


Z jednej strony bym chciał nowy samochód ale jak słysze o tych serwisach to BARDZO sięciesze że nie musze mieć z nimi do czynienia bo chyba bym ich zjadł albo wysadził w kosmosss, a po drugie wole zrobić sam bo mam pewność ze jest dobrze zrobione, ( lekarzu lecz sie sam ), po 3 to ja wymienie kazdemu zarówke za 40  :-DD  
I po 4 jestem zadowolony z mojej corolli z 1991roku sam se robie i już, a jak bede zmieniał samochod to kupie taki 2-3 letni zeby był juz po kłopotach z aso ( autoryzowana sieć opieprzania )  :-DD  
Zapomniałem dodac że wiekszosc mechanikow to uczniowie na starzu bo konkretnemu mechanikowi musieli by dobrze zapłacic !!!!!!!
www.corolla.fora.pl
www.lybra.fora.pl
Lancia Lybra SW 1,9 JTD Power

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #23 dnia: 18 Czerwca 2005, 14:10:57 »
Ja uwazam ze lepiej miec kogos kto zna sie dobrze na swojej robocie i robi ją b.dobrze niz jezdzic do ASO i zastanawiac sie czy to dobrze zrobili.
Poza tym na pewno duzo chłopaków z ASO dorabia po garażach, i warto poszukac kogos takiego, moze akurat.. :-)
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl

grzesiek

  • Gość
sewis w ASO czy nie?
« Odpowiedź #24 dnia: 18 Czerwca 2005, 17:21:25 »
A ja dla odmiany pochwale ASO, jest u mnie kilka niemcow w rodzinie i tak po kolei. Ford, ASO totalnie nie majace pojecia co sie dzieje w aucie, wymienili 4 rozne rzeczy zanim doszli co sie dzieje, pozatym tempo ich pracy powala, auto czasem stalo ponad tydzien u nich. Opel, taka sama sytuacja jak Ford, chyba sie dopiero uczyli serwisowa auta. Audi, obsluga, szybkosc serwisu i jakos na najwyzszym poziomie, nigdy nie bylo niespodzianek, powazna wada to niestety ceny. Mercedes, podobnie jak w audi lecz zdarzyla im sie 2 razy wpadka. Generalnie widze roznice w ASO pomiedzy tymi tanszymi autami a drozszymi, przykre to ale prawdziwe, bo niby dlaczego serwis aut mniej luksusowych ma gorzej podchodzic do naprawy/serwisu auta? Aha z Corolla jeszcze nie bylem i sie nie wybieram do ASO, mam znajomego bardzo dobrego mechanika.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl