... A myśleliście, żeby po prostu jeździć przepisowo
Staram się ale są miejsca, w których można łatwo przypadkiem przekroczyć prędkość i złapać punkty, np. odcinek dwupasmowy, obszar zabudowany, lekki łuk, ograniczenie 50km/h, pod koniec często stoi patrol. Jadąc tam 50 czy 60 naprawdę nie wyczuwa się różnicy, a teraz wystarczy 10 km/h i punkty lecą.
Ostatnio tam właśnie jechałem 50, wiedząc z Yanosika, że stoją, a na pasie obok jechało inne auto, tak na oko nie szybciej niż 55..60 i niestety kobitkę shaltowali od ręki.
Nawet często włączam sobie tam tempomat bo jest z górki i trzeba ciągle kontrolować prędkość.
A wiecie jak to w piosence było:
"Jechał sobie, powiem szczerze, poborowy na rowerze
Mijał lasy, czarne chmury, jechał szybko, było z góry
Za zakrętem stali, rower mu zabrali
Chłopcy już się cieszą, żołnierz idzie pieszo"
