Weź Ravkę, struj gazem i jeździj. Jedynie nad tym CVT bym się zastanowił, ale skoro już musi być to niech będzie.
Jak nie cierpię SUVów, tak Auris HSD się nadaje tylko do miasta, a będziesz chciał z dzieciakiem wjechać do lasu i się zawiesisz na pierwszej dziurze.
Jeśli to ma być jedno auto do wszystkiego (czyli w sumie do niczego), to jednak Ravka jest rozsądniejszym wyborem (nawet mimo pseudonapędu na 4) od ciasnego, małego kombi.
Przejedź się jednym i drugim, weź na oględziny miarkę i zmierz sobie prześwit Aurisa, bo to może być dla Ciebie kluczowe przy podejmowaniu decyzji, pomierz bagażnik w jednym i drugim, a przede wszystkim (biorąc pod uwagę wzrost) sprawdź w którym Ci się lepiej siedzi, bo ja (kilka cm więcej) nigdy nie mogłem sobie znaleźć miejsca w żadnym z podanych przez Ciebie modeli.
Eksploatacyjnie (w sensie części) to jakiejś kosmicznej różnicy nie będzie, bo 17" do HSD nie będzie wiele tańsza niż 17" do Ravki. Przy 20-30kkm rocznie (tak zakładam po podanych przez Ciebie przebiegach dziennych), też nie odczujesz jakichś dużych różnic, serwisowych, bo paliwowo jednak różnica będzie. Opony zmienisz raz na dwa lata (albo weźmiesz wielosezon, bo zimy mamy jakie mamy), olej 2-3 razy w roku i tyle.
Co jednak najważniejsze i kluczowe: obejrzyj auto od spodu. Dokładnie, na jakimś podnośniku albo chociaż kanale. Żeby nie było, że kupisz 5-letnie auto, które trzeba będzie spawać.