Są lepsze bez ingerencji w koło. Zamiast nakrętki plastikowej jest czujnik
Dziękuje za odpowiedzi i czekam na następne, tym razem przedstawiające doświadczenia z nieoryginalnymi czujnikami ;-)
Jakiś link ?
Bo te które widziałem, to wymagały bodajże na stałe wpięcia kości w gniazdo obd.
Co do sensu stosowania czujników jestem przekonany. Dwa komplety kół to żaden problem, przy cenie kompletu czujników niższej jak pojedynczego oryginalnego.
Trwałość baterii, jeżeli jest taka jak we Fordach, czyli powyżej 5 lat, to żaden problem - dlatego pytałem o doświadczenia z takimi nieoryginalnymi czujnikami.
Programowanie, to żaden problem, albo odbywa się automatycznie po ruszeniu auta lub zgodnie z instrukcją ich wytwórcy. Robi się to raz przy danym ustawieniu kół, nie przekłada się czujników tylko na nowo je programuje i powinien być spokój - dlatego pytałem o doświadczenia z takimi nieoryginalnymi czujnikami.
Wulkanizator, ma oczy i widzi zawór przykręcany a nie wciągany przez otwór, dodatkowo użytkownik pojazdu poinformuje go o tym.
Nie każdy użytkownik przy każdym wsiadaniu do auta, obchodzi je na około, by zobaczyć czy ma ciśnienie w ogumieniu. Zwłaszcza że auto jest dla córki, a jak brzęczy wskaźnik/czujnik to przynajmniej zwróci uwagę.