Witajcie, dziś wymieniałem klocki i przy okazji poprosiłem mechanika o przesmarowanie tego krzyżaka. nie zostało nic rozebrane, rozkręcone, tylko poprostu napchane tam smaru. Mam problem, ponieważ wydaję mi się, że troche za ciężko kręci mi się kierownicą, czuję też jakiś luz na kierownicy i przy skręcaniu lub ruszaniu takie małe puk (napewno nie przegub). Miałem też takie lekkie skrzypienie przy kręceniu kierownicą, piszczenie gumowe, w kabinie, jakby w miejscu gdzie się kończy kierownica i zaczyna ten nieruchomy plastik. Przesmarowanie krzyżaka chyba pomogło na skrzypienie (ocenię za kilka km), ale nie zmniejszyło to siły potrzebnej do zakręcenia kierownicą. Pytanie. Czy można organoleptycznie stwierdzić, że płyn we wspomaganiu jest oki?? Mechanik zamoczył paluch, powąchał, pomacał i powiedział, że płyn jest dobry. Kupiłem sobie dziś strzykawkę i chyba jutro zmienie ten płyn w sposób opisany przez camry 2,2. Macie jeszcze jakieś pomysły co do mojego cięzkiego kręcenia kierą?? Jutro mam umówione szarpaki, dowiem się gdzie są luzy, a może drązki przeszkadzają w kręceniu?? Czekam na pomysły.
PozDRo.
P.s. Nie mam opisywanej na forum kilku krotnie przypadłości podczas kręcenia, lekko ciężko lekko, raczej ciągle ciężko.