Mam pytanie..
Mam w Swojej Toyci wsadzony jakis akumulator... Pisze "jakis", bo nie ma na nim ani marki, ani zadnych oznaczen (cały bialutki jest...), no i ma inny kształt niż podstawka na niego. Znalazł sie tam zupełnie przez przypadek chyba..
Mimo swojego wygladu świetnie sobie radził w zimęz odpalaniem silnika, nie było problemów w mrozy. Problem jest tylko w tym, że wożęw bagazniku troche sprzętu grającego (wzmacniacz, zwrotnice itp) i na wolnych obrotach gdy np. stoje gdzies przed przejazdem kolejowym, autko stoi i silnik pracuje na biegu jałowym, brakuje prądu i głosniki basowe wtedy charczą a nie grają.. Po dodaniu gazu, lub nawet przy zwyklej jeździe wszystko jest OK. Mam pytanie, czy wystarczy wymienic akumulator (jesli tak to na jaki: parametry..mAh itp..) czy moze wsadzic do sprzetu jakis kondensator 1F??
poradzcie coś..
z góry dzieki za odpowiedz..
pozdro
edit:
chyba mi sie zdublowało... Admin, usun, OKi??