Witam. Nie chcę zaczynać nowego wątku, więc piszę tu.
Mam taki inny problem: zawsze po nocy (kilku godzinach niepracy) kręci i zapala normalnie. Natomiast jest zgrzyt podczas wyłączania rozrusznika - już po zapaleniu silnika. Zapalam - zapala i zgrzyt, jakby się nie odłączał sam. I im zimniej na dworze, tym ten zgrzyt trwa dłużej.
Czy to oznacza, że nagle skończy się rozrusznik? Miał ktoś coś takiego?
Nie że nie kręci, nie odpala. Działa, tylko jest bzzzzz w końcowej fazie odpalania...