Włodek napisz dokładniej co sie stało, albo jakie nasz objawy. U mnie było tak. Strzelił jeden drut w lince co skutecznie zablokowało i troche nadwyrężyło kółko które przewija linkę. Nowy podnosnik wtedy kosztował u hu hu, więc zacząłem kombinować. Rozebrałem drzwi, wyjałem podnosnik, nastepnie delikatnie odchyliłem trzy zaczepy metalowej pokrywy kólka przewijajacegoprzy silnikczku. Uwaga zapamiętaj jak idą linki. Nastepnie powoli wysuwasz z tego czarnego korpusu silnika dwa blizniacze białe plastiki prowadzace linke, wtedy wszystko niestety powinno sie rozleciec(dlatego warto pamiętac patrz wyzej) Ja wtedy sie załamałem. Ale Polak potrafi. Wypinasz linki z kółka, odcinasz końcówki aby je wywlec przez zbrojenie(nic nie wyrzucaj), drugie końce odpinasz z tego wózka co przesuwa szybę. Kupujesz linke rowerową. Odmierzasz sobie długości na podstawie orginału + jakieś 3 cm( łatwiej ci będzie złożyc to co sie rozleciało). Na jadnym końcu(2 mm od końca) każdej z linek robisz zaczep(ja zacisnąłem po dwie małe miedziadne nakrętki) ,zapinasz na wózek, przewlekasz przez to z czego wywlekłeś.( nie zapomnij o sprezynach i bliżniaczych plastikach) Na drugich końcach robisz analogiczne zaczepy. Cholera ja ci to opisać co dalej. Ale spróbuje. Powinieneś dojść do takiego widoku: podnośnik z wózkiem i przewleczonymi linkami, a oprócz tego białe plastikowe kołko i czarny silnik.
Ciągnąc jedna z linek podnosisz wózek w skrajne położenie(góra). Zapinasz dłuższa z linek (w miejscu które zapamiętałeś)i nawijasz w rowkach na kółku az do czasu jak oprze sie o o ten biały blizniaczy plastik, a potem zapinasz krótszą linke i starasz sięwsunać korpus silniczka(pownie ci nie raz wystrzeli- mi za 1 razem 3 razy). Jak ci sie juz uda zakładasz metalową pokrywkęzaciskasz zaczepy podpinasz elektrykęi jazda.
Troche to zagmatwane, ale trudno opisać możliwość zastosowania linki rowerowej w teoretycznie nierozbieralnym mechanizmie.
Pozdro