Autor Wątek: Logika automatycznej klimy...  (Przeczytany 8122 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Bartek72

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« dnia: 14 Czerwca 2005, 07:34:01 »
Stalem sie wlasnie posiadaczem Rolki 1.6 SOL (poprzednia dwuletnia TERRA Polaris odjechala w sina dal ze zlymi ludzmi... ale to juz wiecie) i, chcac niechcac, stalem sie rowniez wlascicielem welurowej tapicerki (ale badziew) i automatycznej klimy.
Przyznam, ze poki co logika automatycznej klimy jest dla mnie niezrozumiala. Jak rozumiem (opieram sie na instrukcji) po wlaczeniu przycisku "auto" klimatyzacja ma za zadanie doprowadzic temperature wewnetrzna do takiej temperatury,  jaka ustawiona jest na wyswietlaczu. Proste, prawda? Tylko dlaczego klima stara sie to zrobic przede wszystkim moca nawiewu? Samo chlodzenie (przycisk a/c) dziala jek nalezy (brrrr... ale zimnooooo...) nic nie smierdzi, dmucha jak trzeba.  Poki co i tak wszystko reguluje recznie (tak jak w poprzedniej Polaris) i jakos leci. Tylko po co to wszystko? Skoro to to samo to po co przeplacac!  :lol:  
Ciekaw jestem o co chodzi? Czy w swoich autach (pytam posiadaczy automatycznej klimy) macie podobne spostrzezenia? Dla mnie logika dzialania mojej klimy jest bezsensowna - chce delikatnego schladzania, a nie urywania mi glowy przez strumien powietrza wylatujacy z kratek nawiewu. Moze jakis czujnik jest uszkodzony?
Hmmm, co myslicie?

Offline glowix

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Czerwca 2005, 08:19:05 »
Rzeczywiscie klima dziala zgodnie ze "swoja" logika. Podobne spostrzezenia.

Moim zdaniem predkoscia nawiewiu probuje jak najszybciej wyrownac temperature wnetrza do tej ustawionej, pozniej sie stabilizuje. Niestety w miescie na krotkich dystansach lepiej polegac na manualu bo łeb potrafi zdmuchnac na tylne siedzenia :)
Głowix

lifeson

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Czerwca 2005, 10:37:36 »
no tak dziala wlasnie automat, z tym ze z moich doswiadczen w innych samochodach wynika, ze ten silny dmuch jest tak kierowany, zeby wlasnie nie urywac glowy. rzeczywiscie jest tak, ze po uzyskaniu zadanej temperatury nawiew tylko ja utrzymuje i juz tak nie wieje, tylko, ze tak jak mowi glowix, w miescie na krotkich dystansach klima zazwyczaj nie zdazy na tyle wychlodzic wnetrza, zeby sie ustabilizowac.
jedna z rad jest taka, zeby po poczatkowym silnym "przewianiu" dolozyc jeden stopien.
ale szczerze mowiac w zadnym samochodzie nie przeszkadzalo mi to silne wianie na poczatku, moze w corolli jest inaczej.
rozumiem ze kierunki nawiewu sa rowniez regulowane automatycznie?
pzdr!

Offline glowix

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Czerwca 2005, 10:49:25 »
Kierunki są również dobierane. Ale akurat tu logika jest prosta, choć nie wiem czy skuteczna.

Chłodzenie - zawsze wieje "z kratek".
Nagrzewanie - zawsze po nogach.

Nie widziałem innych ustawień nadanych przez automat.
Głowix

lifeson

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Czerwca 2005, 10:57:18 »
Cytat: glowix
Kierunki są również dobierane. Ale akurat tu logika jest prosta, choć nie wiem czy skuteczna.

Chłodzenie - zawsze wieje "z kratek".
Nagrzewanie - zawsze po nogach.

Nie widziałem innych ustawień nadanych przez automat.

hmm, to jakas uproszczona wersja automatu chyba, albo tak jest w toyocie, ja jestem przyzwyczajony do tego, ze niezaleznie czy chlodzisz, czy grzejesz kierunki nawiewu sa caly czas, dynamicznie w zaleznosci od warunkow, dosyc precyzyjnie dobierane miedzy nogami, gora, szyba, bokami i srodkiem i dziala to calkiem dobrze, przynajmniej w oplach i volvach. powietrze jest w miare rownomiernie rozprowadzane i nie urywa tez glowy na poczatku.
pzdr!

Offline imei

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 47
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Czerwca 2005, 11:52:17 »
Gdy nastawisz temperaturęnp. na 20 st. gdy w samochodzie nagrzanym na słońcu jest około 45 st. to nic w tym dziwnego, że Twoja Corollka robi wszystko (w tym urywanie głowy mocnym nawiewem) aby dać Tobie odrobinękomfortu i spełnić Twoje oczekiwania co do automatycznej klimy   :-DD  

Tak naprawdęjednak jest to bardzo fajny i jak najbardziej użyteczny dodatek. Gdy tylko rozszyfrujesz i dobrze sięzapoznasz z działaniem automatu to jestem pewien, że zaczniesz go bardzo, bardzo cenić.

Bartek72

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Czerwca 2005, 11:57:57 »
Cytuj (zaznaczone)
Moim zdaniem predkoscia nawiewiu probuje jak najszybciej wyrownac temperature wnetrza do tej ustawionej, pozniej sie stabilizuje.

Hmmm... No wlasnie. Musze jeszcze pocwiczyc, ale wczoraj zrobilem eksperyment i dalem szanse automatyce od razu kiedy wszedlem do rozgrzanego samochodu. Niestety mialem wrazenie, ze automat probuje wylacznie mnie zdmuchnac, bo chlodzic nie chcial. Im bardziej obnizalem temperature, tym mocniej wial. Chlodzic jakos nie chcial. Dopiero kiedy wlaczalem A/C (no ale w tym momencie tym samym wylaczalem mu automatyke) zaczynal wyraznie chlodzic.
Rzeczywiscie w dlugiej trasie wydawalo mi sie, ze automat dziala jak nalezy - no ale wtedy nie bylo tak goraco...
Sam juz nie wiem.

Offline glowix

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Czerwca 2005, 12:05:58 »
Cytat: Bartek72

Dopiero kiedy wlaczalem A/C (no ale w tym momencie tym samym wylaczalem mu automatyke) zaczynal wyraznie chlodzic.
Rzeczywiscie w dlugiej trasie wydawalo mi sie, ze automat dziala jak nalezy - no ale wtedy nie bylo tak goraco...
Sam juz nie wiem.


Eeeee, jezeli dobrze rozumiem to kolega nie dotyczal instrukcji. Auto to auto, a A/C to A/C - klima.

Auto steruje nawiewami. Jezeli ma do dyspozycji klime to jej uzywa. Jezeli wcisniesz samo Auto to klimatyzacja nie działa.

A wiec w cieple dni wciskasz najpierw A/C, a pozniej albo regulujesz sam (mode, i wiatraczek), albo wciskasz Auto.

Innymi slowy A/C i Auto powinno byc wlaczone. Wtedy regulujesz tylko temp. i o reszte sie nie martwisz. Jezeli masz inaczej to moze trzeba reklamowac...
Głowix

Darus

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Czerwca 2005, 12:59:54 »
Po wlaczeniu przycsiku AUTo czesto autmoat sam zalacza odrazu klime (A/C)...

czesto rowniez napoczatku wieje powli a pozniej zwieksza swoj nadmuch - aby tez nie dac kierowcy "po gebie" :/ ale czesto i tak dziala to jak chce.

Co do nawiewu automatu rteguluje on cieplke i zimne gora i dolem - wiec nie jesty powiedzane ze cieplo tylko leci przed dol... a ziemno gora.

Zauwaz czesto ze w niektorych Toykach/Lexas jest jeszcze AUTO nie tylko przy mocy nadmuchu ale takze przy kierunku nadmuchu - i wtedy mozesz np. wlaczyc AUTO jedynie nadmuchu ale keirunek gdzie ma wiac sam ustawiasz albo tam tez wlaczyc AUTO i wtedy robi Ci przeciag jak sie da i gdzie sie da :-DD heheh

Jackal

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Czerwca 2005, 14:02:53 »
Cytat: lifeson
hmm, to jakas uproszczona wersja automatu chyba, albo tak jest w toyocie ...


Tak nie jest w lażdym modelu Toyek, bo np. w największym Lexusie LS klima chłodzi bardzo wydajnie, a kratki  nawiewów same sięruszają na boki, żeby przewietrzyć całe wnętrze - rewelacja, tylko jak ktoś nie wie, to stara sięje zatrzymać i może zniszczyć silniczki ;-)

lifeson

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Czerwca 2005, 14:19:08 »
Cytat: Jackal
Cytat: lifeson
hmm, to jakas uproszczona wersja automatu chyba, albo tak jest w toyocie ...


Tak nie jest w lażdym modelu Toyek, bo np. w największym Lexusie LS klima chłodzi bardzo wydajnie, a kratki  nawiewów same sięruszają na boki, żeby przewietrzyć całe wnętrze - rewelacja, tylko jak ktoś nie wie, to stara sięje zatrzymać i może zniszczyć silniczki ;-)


:)
i o to chodzi, dla mnie dobra klima to taka ktorej pracy praktycznie nie czuc (oczywiscie poza tym momentem przed ustabilizowaniem sie temperatury)

Darus

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Czerwca 2005, 14:32:03 »
Pamietajcie tez o tym ze klima nie moze np. z 30 nagle zrobic 18 stopni w aucie bo to jest niebezpieczne dla keirowcow a takze pasazerow.. neistety temp. musi schodzic bardzo powoli - i czesto jest tak ze jak jedziemy na krotki odcinkut do jak juz dojezdzamy do celu dopiero pocuzjemy chlod :-DD

p.s. dlatego czesto zanim odjade wlaczam silnik, otwieram okienka i daje nawiew zimengo powietrza /bez klimy/  zeby troche wywalic tego goraca.. w siadam po 2-3min i odrazu przyjemniej.

p.s.2 jak cale zycie klime bedziesz uzywal to co chwile mozesz kichac, smarkac itd... :/

Gucio 1

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #12 dnia: 14 Czerwca 2005, 18:00:23 »
Wydaje mi się, że kierunki nawiewu: góra, dół, wybierane są w związku z prostym faktem, że ciepłe powietrze samo idzie do góry, a zimne w dół. Dlatego klima kieruje je dokładnie na odwrót.
Szkoda, że producent nie przewidział kieruku nawiewu wyłącznie na szybę. Automat sam nie zauważa, że szyba jest zaparowana, trzeba ręcznie przestawic kierunek, a wtedy równocześnie dmucha na nogi. Można ewentualnie włączyć całą paręna szybę, ale poza zimą jest to zupełnie zbędne.

Darus

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #13 dnia: 14 Czerwca 2005, 18:07:27 »
Cytat: Gucio 1
Automat sam nie zauważa, że szyba jest zaparowana,

przy wlaczonym A/C para schodzi z szyby...


Cytat: Gucio 1
trzeba ręcznie przestawic kierunek, a wtedy równocześnie dmucha na nogi. Można ewentualnie włączyć całą paręna szybę, ale poza zimą jest to zupełnie zbędne.

masz opcje dmuchania tylko na szybe - na nogi wtedy nie wieje.

Gucio 1

  • Gość
Logika automatycznej klimy...
« Odpowiedź #14 dnia: 14 Czerwca 2005, 18:36:49 »
Cytat: Darus
masz opcje dmuchania tylko na szybe - na nogi wtedy nie wieje.


No tak, ale wtedy włącza sięod razu na maxa klima i ogrzewanie lusterek, a nie zawsze jest to potrzebne


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl