Opony wielosezonowe są warte tyle, co wszystko co jest uniwersalne.
Jak ktoś pisze, że jeżeli coś co jest do wszystkiego to jest do niczego niech już się lepiej nie udziela i skończy z takimi stereotypami, bo to najczęściej powielanie bzdur tyle jak np. niezawodność aut niemieckich :D W porównaniu do poloneza i malucha owszem były niezawodne, ale to było 40 lat temu. Dziś już np. z TSI czy DSG już tak wesoło nie jest... Tyle samo w tym prawdy jak w tym, że czerwone auta są szybsze..
Wracając do sedna sprawy, wybór opon całorocznych to świadoma decyzja. Liczysz się z tym, że nie mają one maksymalnych parametrów najlepszych opon sezonowych, więc za przeproszeniem nie zapier***** tylko jeździsz normalnie jak większość uczestników ruchu. Ja na oponach całorocznych różnych producentów jeżdżę już ponad 10 lat, wciąż żyję, wożę rodzinę i nie miałem ani jednej sytuacji drogowej w której te opony by mnie zawiodły, więc uważam, że mogę się w tym temacie wypowiedzieć.
Opony całoroczne to kompromis, na który się zgadzasz - powtarzam -> świadomie akceptujesz ich wady i zalety. Dobre opony całoroczne mają dzisiaj parametry porównywalne z średniej klasy oponami sezonowymi. Na takich oponach jeździ większość aut. W trakcie normalnej eksploatacji wielu kierowców nawet nie zauważy czy jedzie np. na zimówce czy na wielosezonówce. Prędzej latem, gdyż większość wielosezonówek jest trochę głośniejsza od opon letnich z racji ich budowy bieżnika.
Oczywiście w sytuacjach takich warunków, jak. np. silne mrozy czy duże upały opony te będą zachowywały się gorzej, niż typowe opony sezonowe, ale to są warunki skrajne, występujące kilka, może kilkanaście dni w roku. Natomiast w takich warunkach da się w dalszym ciągu normalnie i bezpiecznie prowadzić samochód, a jak masz obawy to zostań w domu albo pojedź taxi.
Opony sezonowe są świetnym wyborem jeżeli jeździsz głównie w w mieście, gdzie śnieg jest stosunkowo szybko usuwany z dróg.
Nie podlega natomiast dyskusji wybór opon sezonowych jeżeli mieszkasz np. w górach gdzie warunki są trudne i te kilka % różnicy może zadecydować czy skasujesz auto czy nie, a także jeżeli jeździsz bardzo mocnym autem i często korzystasz z jego osiągów.
Kolejny aspekt - załóżmy, że na całorocznych oponach jeździsz powiedzmy 4-5 lat zanim się zużyje na nich bieżnik, opony sezonowe będą pewnie miały jeszcze z połowę bieżnika i pewnie ich nie wyrzucisz tylko będziesz ujeżdżał dalej powiedzmy do tych 7-8 lat. Guma opon po 5 latach tak samo się starzeje w każdym typie opon. Odpowiedz sobie sam czy chcesz jeździć na 6-8 letnich oponach sezonowych bo jeszcze mają przecież bieżnik ale już trochę się ślizgają i mają mikropęknięcia, czy mieć nowe i świeże opony całoroczne, które mają w takiej sytuacji lepsze osiągi niż te stare jeszcze podobno trochę dobre dobre gumy...
Wybór jest Twój, sam sobie odpowiedz co jest ważne dla Ciebie.