To niestety tylko częściowo prawda, a różnice wychodzą dopiero przy samochodach starszych, tak 10+ lat. Niestety wtedy to już nie jest takie oczywiste i jedyna droga żeby odzyskać kasę to sprawa w sądzie. Warunki sa zapisane w OWU każdej firmy ubezpieczeniowej. Stan przed szkodą rzadko w starszych samochodach oznacza np wymianę wgnieconych 10-cio letnich, lekko zardzewiałych drzwi na drzwi nowe.
Ale mówisz to z praktyki czy Ci się tylko tak wydaje?
Bo ja obstawiam że Ci się wydaje albo w tej chwili mylisz AC z OC gdzie w AC ubezpieczalnie robią co chcą i trzeba śledzić każdy wyraz w OWU żeby nie wpakować się na minę a aut 10+ lat w ogóle nie chcą ubezpieczać.
Ja podaję przykład z życia, dla auta 10+ (Ford S-Max) gdzie mi sprawca wyjechał z podporządkowanej i uszkodził prawy bok (oboje drzwi + błotnik).
Naprawa w ASO Forda z OC sprawcy, auto zastępcze na czas naprawy (ponad tydzień), koszt samej naprawy na fakturze to ponad połowa wartości rynkowej samochodu, który w tym samym roku sprzedałem. Z ubezpieczycielem tylko przez telefon rozmawiałem zgłaszając szkodę.
Z OC łaski nie robią - doprowadzenie do stanu sprzed awarii to minimum co muszą zgodnie z prawem zrobić. Starać się trzeba jeśli chcesz dodatkowo wywalczyć odszkodowanie za potencjalny spadek wartości pojazdu (bo od teraz będzie już jako "bite/po kolizji").